Tenis jest jednym ze sportów globalnych. Uprawia się go praktycznie w każdym zakątku świata. Jednakże jedne nacje osiągają znacznie lepsze wyniki niż inne. Sytuacja różni się dodatkowo w kontekście kobiecego oraz męskiego tenisa. Które państwa mają najlepszych reprezentantów? O tym w artykule.

Czeszki w czołówce kobiecego tenisa
Kobiecy tenis kojarzy się z wieloma znakomitymi zawodniczkami z Czech. Trudno stwierdzić, dlaczego dokładnie ta nacja tak bardzo dominuje w tenisie kobiet i dlaczego tylko w żeńskiej odmianie tej dyscypliny. Jednakże ich mocna obecność w czołówce rankingu WTA jest niepodważalna.
Czeszki są jedną z najliczniejszych nacji w Top 50 rankingu WTA. W tym obrębie lub okolicach zestawienia można znaleźć obecnie takie zawodniczki jak Katerine Sinakovą, czyli 5-krotną zwyciężczynie turniejów WTA, a także Marie Bouzková i Markétę Vondroušovą, czyli zwyciężczynie Wimbledonu z 2023 roku, srebrną medalistkę Igrzysk Olimpijskich z Tokio i finalistkę French Open 2019.
Ponadto w czołówce światowej utrzymuje się Linda Nosková, Karolína Muchová, finalistka French Open 2023 i największa obecnie gwiazda czeskiego tenisa – Barbora Krejčíková, zwyciężczyni French Open i Wimbledonu.
Silny czeski kolektyw pomagał tej reprezentacji w osiąganiu licznych sukcesów w turniejach drużynowych. Złotym okresem w historii żeńskiej kadry narodowej Czech były lata 2011-2018. Wówczas aż 6 razy sięgały po Fed Cup. Jeśli liczylibyśmy też sukcesy Czechosłowacji, to Czeszki mają na koncie aż 11 zwycięstw w tym turnieju.
Legendy czeskiego tenisa
Jednak poza aktualnymi gwiazdami Czechy wydały na świat na przestrzeni lat wiele innych świetnych zawodniczek. Jedną z najpopularniejszych jest Petra Kvitová. Urodzona w Bílovecu tenisistka dwukrotnie wygrała Wimbledon (2011, 2014 rok), a także była finalistką Australian Open w 2019 roku.
Ponadto do listy sukcesów w jej przypadku trzeba dopisać zwycięstwo w WTA Finals w 2011 roku i brązowy medal olimpijski z Rio de Janeiro. W szczycie swojej kariery, czyli w 2011 roku, była klasyfikowana na 2. miejscu w rankingu WTA. Ma na koncie także 31 tytułów.
Znakomitą zawodniczką reprezentującą Czechy jest także Karolina Pliskova. Wygrała w swojej karierze 17 turniejów singlowych i była liderką rankingu w 2017 roku. Nie zwyciężyła w żadnej imprezie wielkoszlemowej, ale dwukrotnie docierała do finału. Jej atutem jest sportowa długowieczność i stabilna forma.
Absolutną legendą czeskiego tenisa jest Martina Navratilova. Urodzona w Pradze zawodniczka reprezentowała Czechosłowację do 1981 roku. Późniejsze sukcesy świętowała już pod amerykańską flagą. Jest jedną z ikon tenisa kobiecego. Wygrała łącznie 167 turniejów, co jest rekordem ery Open. 18 z tych zwycięstw miało miejsce na turniejach wielkoszlemowych, a aż połowa z nich to triumfy w Wimbledonie.
Przez 332 tygodnie była liderką rankingu, a ponadto wygrała 13 turniejów WTA Finals. Za to w deblu wygrywała zawody wielkoszlemowe aż 31 razy, a łącznie aż 177 wszystkich turniejów w grze podwójnej, co również jest absolutnym rekordem ery Open. Navratilova wygrała także każdy turniej wielkoszlemowy w mikście przynajmniej raz. W latach 2014-2015 była trenerką Agnieszki Radwańskiej.
Reprezentanci USA
Kolejną utytułowaną nacją w tenisie są amerykanie. W lutym 2025 roku aż 5 tenisistek z tego kraju znajduje się w Top 11 rankingu WTA. Za to u panów 4 zawodników mieści się w czołowej dwudziestce zestawienia ATP.
Największą młodą gwiazdą kobiecego amerykańskiego tenisa jest Coco Gauff, a więc zwyciężczyni US Open z 2023 roku oraz WTA FInals z sezonu 2024, a także finalistka French Open 2022. Mimo wieku zaledwie 20 lat już teraz zdołała wspiąć się na 2. miejsce w rankingu.
Regularnie w zaawansowanych fazach turniejów wielkoszlemowych meldują się także Jessica Pegula, Emma Navarro i Madison Keys. Ta ostatnia pokonała w finale ostatniego Australian Open Aryne Sabalenkę, zdobywając pierwszy wielkoszlemowy tytuł. W ciągu swojej kariery łącznie wznosiła już 10 pucharów za imprezy rangi WTA.
Wśród mężczyzn największym bohaterem wydaje się być w tym momencie Taylor Fritz. 27-latek doszedł m.in. do finału US Open w 2024 roku, a także wygrał 8 turniejów rangi ATP.
Nadzieją młodego pokolenia amerykańskiego tenisa jest krnąbrny Ben Shelton. 22-latek bez pardonu wszedł do światowej czołówki, grając jak równy z równym przeciwko największym tenisowym sławom. Do tej pory wygrał jedynie 2 turnieje, ale był już półfinalistą Australian Open i US Open.
Amerykanie to także mocna reprezentacja w turniejach drużynowych. Męska kadra zwyciężała 32-krotnie w Pucharze Davisa, a żeńska 18 razy Fed Cup.
Ikony tenisa w USA
Stany Zjednoczone to druga ojczyzna Martiny Navratilovej, więc jest również legendą tego kraju, który zresztą przez większość swojej kariery reprezentowała. Walnie przyczyniła się m.in. do 3 zwycięstw USA w Fed Cupie.
Amerykanie na kolejną tak świetną zawodniczkę musieli czekać raptem około 10 lat, gdyż już na przełomie wieków swoją wielką karierę zaczęła Serena WIlliams. Zdobyła 23 tytuły wielkoszlemowe, a łącznie triumfowała w turniejach WTA 73 razy. Imponująca jest ciągłość jej sukcesów. Pierwszy szlem wygrała w 1999 roku, gdy wznosiła puchar za US Open, a ostatni tytuł wielkoszlemowy zdobyła na Australian Open 2017. Byla liderką rankingu łącznie przez 319 tygodni.
Po 7 razy zwyciężała właśnie w mistrzostwach Australii i w Wimbledonie. Osiągała sukcesy także w deblu, szczególnie w parze ze swoją siostrą Venus, która również należała do najwybitniejszych tenisistek tamtych lat.
Wygrała wszystkie turnieje wielkoszlemowe w grze podwójnej przynajmniej dwukrotnie. Łącznie wygrała 23 turnieje deblowe WTA. Jest także 4-krotną mistrzynią olimpijską. Trzykrotnie zwyciężała turniej deblowy, a w 2012 sięgnęła po złoto w grze pojedynczej. Przez wielu jest uważana za absolutnie najwybitniejszą tenisistkę świata w XXI wieku.
W cieniu wielkiej siostry również imponującą karierę prowadziła wspomniana wyżej Venus. Poza deblowymi sukcesami u boku Sereny wygrała dwukrotnie US Open oraz pięciokrotnie Wimbledon. Była też finalistką Australian Open oraz French Open. Wygrała 49 turniejów singlowych i była liderką rankingu.
W męskim tenisie jednym ze wzorów do naśladowania był Pete Sampras. Wygrywał on w 3 turniejach wielkoszlemowych (Australian Open, Wimbledon, US Open), a łącznie triumfował w 64 zawodach w grze pojedynczej. Był liderem rankingu ATP przez 286 tygodni, co daje mu 3. miejsce w klasyfikacji wszech czasów.

Dwóch mistrzów z Hiszpanii
Hiszpanie opierają swoją wielkość nie na kolektywie, na rzeszy wspaniałych zawodników, ale na kilku wybitnych jednostkach. Jednym z najlepszych tenisistów w historii jest Rafael Nadal. Hiszpan prowadził w rankingu ATP przez 209 tygodni. Wygrał ponad 20 turniejów wielkoszlemowych, co klasyfikuje go w czołówce wszech czasów.
Szczególnie upodobał sobie ceglaną nawierzchnię kortów Rolanda Garrosa. Wygrywał tam 14 razy, w tym wielokrotnie rok po roku. Ogółem wygrał 92 turnieje. Ponadto Nadal jest złotym medalistą olimpijskim z 2008 roku w singlu i 2016 roku w deblu.
Wiele osób widzi w Carlosie Alcarazie następcę Rafaela Nadala. Jako 18-latek wygrał mecz na Madrid Open, co oznaczało, że pobił rekord wspomnianego wyżej Nadala. Już wtedy wróżono mu wielką przyszłość. Młody reprezentant Hiszpanii w wieku 21 lat ma już na koncie 4 tytuły wielkoszlemowe i zwycięstwa w 17 turniejach singlowych. Ponadto przez 36 tygodni prowadził w rankingu ATP.
Dawniej Hiszpania słynęła także z mocnych drużyn narodowych. Hiszpanki wygrywały 5-krotnie Fed Cup, a panowie triumfowali 6-krotnie w Pucharze Davisa.
Jednak w tenisie istnieją też wyjątki, które nie mają związku z siłą reprezentacji. Dobrym przykładem jest Iga Świątek lub Roger Federer. To czyni tenis interesującym sportem.
