Tenisowy ranking WTA – czy jakaś tenisistka zdominuje go w 2025 roku?

Jak tworzy się światowy ranking WTA? Która zawodniczka zdominuje go w 2025 roku?

Tenis zawodowy to bardzo wyczerpująca dyscyplina sportu. Żeby znaleźć się w czołówce światowej, to należy poświęcić bardzo wiele czasu, pieniędzy i energii. Droga na szczyt jest bardzo trudna, ale jeszcze trudniejsze jest pozostanie na nim przez dłuższy czas. Trzeba wówczas wykazać się niesamowitym hartem ducha oraz konsekwentnie pozostawać w reżimie treningowym. W przypadku kobiet pozycja w rankingu WTA ma kolosalne znaczenie w karierze. Pomijając korzyści związane z rozstawieniem w turniejach, to jest to zwykle dla zawodniczki okno wystawowe na świat i dzięki temu może ona dodatkowo zarabiać. Czy któraś tenisistka zdominuje go w 2025 roku?

 Ranking WTA – historia powstania

W czasach kiedy ranking WTA jeszcze nie istniał, to tenisistki były oceniane subiektywnie przez dziennikarzy, organizatorów turniejów i inne osoby związane z tenisem. Środowisko związane z dyscypliną nie było z tego powodu zadowolone, a ma to związek z tym, że wiele zawodniczek czuło się skrzywdzonych ich zdaniem nieprawidłowym miejscem w hierarchii światowej. Panował jeszcze pogląd o tym, że nie każdy jest traktowany sprawiedliwie, dlatego też w gronie najlepszych tenisistek narastała potrzeba na zmianę tego stanu rzeczy. Główną inicjatorką zmian na lepsze była Billie Jean King. To ona powołała do życia Women’s Tennis Association (WTA). Miało to miejsce w czerwcu w 1973 roku w Londynie. Pierwszy oficjalny ranking WTA opublikowano 3 listopada 1975 roku. Pierwszą liderką rankingu była Chris Evert. Od tamtego czasu nastąpiło wiele zmian w systemie obliczania punktów oraz wielu innych elementów, które będą potrafiły odzwierciedlić jak najlepszą aktualnie formę tenisistek.

Jakie korzyści wynikają z dobrej pozycji w tenisie światowym?

Jeśli zawodniczka zajmuje wysoką pozycję w rankingu światowym, to może liczyć na szereg przywilejów, jakie wynikają z tego faktu. Począwszy od tego, że tenisistki mają zagwarantowany udział w turniejach głównego cyklu takich jak: WTA 1000, WTA 500, WTA 250. Jeśli znajdują się na niższych pozycjach, to wówczas muszą brać udział w kwalifikacjach. Do tego te najlepsze tenisistki zawsze rywalizują w turniejach Wielkiego Szlema od pierwszej rundy. Kończący sezon turniej WTA Finals jest zarezerwowany dla 8 najlepszych singlistek i 8 najlepszych par deblowych w rankingu „Race to the WTA Finals”. Dodatkowo wysoki ranking pozwala na rozstawienie, a to jest gwarancją tego, że na początku turnieju nie zmierzą się ze sobą na przykład dwie czołowe zawodniczki świata. Oprócz tego jest jeszcze spora ilość przywilejów poza kortem. Często zdarza się tak, że najlepsze zawodniczki otrzymują lepsze warunki do zakwaterowania oraz podróż w bardziej komfortowych warunkach, niż te niżej notowane tenisistki. Jeśli ktoś jest wysoko w rankingu, to ma łatwiejszą szansę na wygranie większych pieniędzy w różnych turniejach. Wysoka pozycja jest też gwarancją umów sponsorskich oraz większego zainteresowania ze strony mediów i kibiców.

Na czym polega ranking tenisowy?

System oparty jest na zdobyczy punktowej przez zawodniczki w ciągu ostatnich 52 tygodni. Te punkty decydują o ich pozycji, a to później ma swoje odzwierciedlenie w turniejowych rozstawieniach. Punkty zdobyte w turniejach rok wcześniej są odejmowane, a punkty z najnowszych turniejów są dodawane. Jeśli chodzi o rywalizację w singlu to do rankingu wliczane są punkty z maksymalnie 18 najlepszych występów zawodniczki. W deblu ta liczba ogranicza się do 12. Turnieje dzielą się na kategorie i za nie przyznawana jest odpowiednia liczba punktów. Im tenisistka zajdzie wyżej w danej imprezie, tym większą ma zdobycz punktową. Wyższe kategorie turniejów oferują więcej punktów. Najwięcej można zyskać wygrywając któryś z turniejów zaliczanych do Wielkiego Szlema. Wówczas otrzymuje się 2000 punktów. Za wygranie WTA Finals jest 1500 punktów. Następnie za WTA 1000 przyznaje się 1000 lub 900 punktów. Jeśli chodzi o pozostałe, to wygląda to następująco: WTA 500 – 500 punktów, WTA 250 – 250 punktów, WTA 125 – 125 punktów, ITF Tournaments (W 100, W 75…) – od 100 do 15 punktów za zwycięstwo. Aby tenisistka mogła być klasyfikowana, to musi najpierw zdobyć punkty rankingowe w co najmniej trzech turniejach.

Która zawodniczka najdłużej zajmowała pierwsze miejsce w rankingu?

Patrząc na ranking kobiecego tenisa z perspektywy historycznej, to najwięcej punktów będąc na pierwszym miejscu zdobyła Steffi Graf. Niemka była liderką światowego rankingu przez 377 tygodni. Drugie miejsce zajmuje Martina Navrátilová, która w klasyfikacji najlepszych zawodniczek świata była na pierwszym miejscu przez 332 tygodnie. Trzecie miejsce w tym zestawieniu przypada Serenie Williams. Amerykanka była liderką przez 319 tygodni. Iga Świątek plasuje się obecnie na siódmym miejscu z dorobkiem 125 tygodni na pozycji numer jeden. Tym bardziej trzeba z jeszcze większym uznaniem podejść do osiągnięcia Polki, które udało jej się wywalczyć w tak młodym wieku. Liczymy, że naszej zawodniczce uda się jeszcze znacząco poprawić punktację w tej klasyfikacji wszechczasów.

Czy punktacja jest sprawiedliwa?

WTA cały czas wprowadza sporo zmian do tenisa kobiet. Jeśli chodzi o ranking, to na razie przepisy pozostają te same, co nie znaczy, że w przyszłości nie dojdzie do wprowadzenia korekt w sposobie klasyfikowania zawodniczek. Na ten moment nie ma zbyt wielu głosów mówiących o tym, że współczesny sposób hierarchizowania tenisistek jest niesprawiedliwy. Zarówno ATP i WTA wychodzą z założenia, że te najbardziej prestiżowe wydarzenia (Australian Open, French Open, US Open oraz Wimbledon) powinny być punktowane najbardziej. Dużo mniej można zyskać wygrywając na przykład ATP 250. Ranking ATP ma jednak kilka różnic, niż ten kobiecy, ale głównie założenie polega na tym samym. Te najbardziej prestiżowe rozgrywki WTA Tour, czy Masters 1000 są możliwością do sporego awansu w rankingu. W niektórych przypadkach można się wzbogacić nawet o 1000 punktów. Dlatego każdy dobry start, zwycięstwo lub awans do finału są najbardziej opłacalne. Tak został skonstruowany ten system punktowy. 

Który turniej w 2025 roku będzie kluczowy?

Ranking tenisistek jednoznacznie określa, że Aryna Sabalenka jest obecnie zdecydowanym numerem jeden na świecie. Białorusinka ma ogromną przewagę nad resztą tenisistek i z pewnością ten rok powinien należeć do niej. Chyba, że przydarzy jej się jakaś sytuacja losowa, przez którą nie będzie w stanie przez dłuższy czas występować na światowych kortach. Aktualny ranking na drugim miejscu plasuje Igę Świątek, a na trzecim Coco Gauff. I o ile w pojedynczych turniejach mają one szanse z Sabalenką, to o końcowy triumf będzie bardzo ciężko. Punkty przyznawane w tenisie kobiecym preferują sukcesy odnoszone w najważniejszych imprezach. Dlatego Świątek może być groźna na French Open, a Coco Gauff w US Open. Tak działa ranking i każda zawodniczka zawodowa doskonale to rozumie.

Krzysztof
Krzysztof Kwaśny

W świecie sportu odnajduję inspirację i nieustannie poszukuję nowych historii do opowiedzenia. Jako dziennikarz sportowy, z równym zamiłowaniem relacjonuję zmagania piłkarzy, tenisistów czy koszykarzy. Moja pasja pozwala mi tworzyć różnorodne materiały – od błyskawicznych newsów, przez wnikliwe felietony, po szczere wywiady i emocjonujące relacje. Współpracowałem z takimi redakcjami jak: Polsat Sport, To jest boks, Infosport i Łączynaspasja.