Wpływ polskich trenerów na światową siatkówkę: reprezentacja polski, a eksport wiedzy

Jak polscy trenerzy siatkówki radzą sobie poza granicami kraju? Czy mają szansę na osiągnięcie sukcesu siatkarzy?

Polska siatkówka przechodziła różne momenty. Były czasy pod koniec lat 70 – tych, kiedy byliśmy potęgą i z naszej wiedzy chętnie korzystano za granicami kraju. Następnie przyszły gorsze lata i zapaść jeśli chodzi o osiągnięcia w tej dyscyplinie sportowej na arenie międzynarodowej. Obecnie polska liga siatkówki mężczyzn jest jedną z najlepszych na świecie, a rodzima myśl trenerska jest coraz chętniej wykorzystywana poza granicami kraju. Czy ten trend będzie się utrzymywać?

Polski trener za granicą

Jak już wspomniano we wstępie z usług polskich trenerów siatkarskich chętnie zaczęto korzystać po sukcesie reprezentacji Polski prowadzonej przez Huberta Wagnera. Trudno się dziwić, jeśli potrafił on w ciągu dwóch lat zdobyć Mistrzostwo Świata (1974) i złoto Igrzysk Olimpijskich (1976). Popularny „Kat” po zakończeniu kariery z polską reprezentacją pracował jako trener w Tunezji. Lista szkoleniowców jest jednak znacznie dłuższa: Benedykt Krysik prowadził reprezentację Holandii, Edward Skorek trenował we Włoszech i Kuwejcie, Jerzy Welcz pracował z reprezentacją Grecji, Aleksander Skiba szkolił we Włoszech, Włodzimierz Sadalski prowadził reprezentację Finlandii, Jan Such był selekcjonerem Szwajcarii, Dariusz Marszałek trenuje w Norwegii, Grzegorz Ryś pracował z reprezentacją Egiptu i Izraela, Mariusz Sordyl był trenerem reprezentacji Rumunii, Michał Mieszko Gogol był selekcjonerem reprezentacji Łotwy, Andrzej Niemczyk prowadził kobiecą reprezentację Niemiec w latach 80 – tych, a Michał Winiarski jest obecnie selekcjonerem reprezentacji Niemiec.

Reprezentacja Polski, a praca trenera poza krajem

Forma reprezentacji Polski ma znaczący wpływ na to, jak postrzegani są polscy szkoleniowcy poza granicami kraju. Medal olimpijski, świetny wynik w Lidze Narodów, czy złoto Mistrzostw Europy. Każdy taki sukces ma swoją wagę. Co prawda w ostatnich latach z naszą kadrą pracuje sporo obcokrajowców, ale drużyna narodowa ma wpływ na postrzeganie całej polskiej myśli trenerskiej. Dobre rezultaty osiągane na arenie międzynarodowej budują wizerunek i wzbudzają zainteresowanie rodzimi szkoleniowcami. Media na całym świecie donosząc o polskich sukcesach zwracają uwagę na naszych trenerów, a zagraniczne federacje i kluby chcą powtórzyć te osiągnięcia i podejmują pracę z naszymi szkoleniowcami. 

Co zyskuje zagraniczny siatkarz?

Zagraniczny zawodnik może zrobić spore postępy pracując z Polakami. Rodzimi fachowcy mają zwykle dobre podstawy teoretyczne, spory bagaż doświadczeń i co najważniejsze potrafią sią adaptować do różnych kultur i stylów gry. Zwracają sporą uwagę na dyscyplinę i systematyczność w treningu. Dobrze potrafią analizować rywali i ustalać pod nich odpowiednią taktykę. Charakteryzują się indywidualnym podejściem do każdego siatkarza. Są na bieżąco z najnowszymi metodami treningowymi i potrafią je szybko wprowadzić w szkolonej przez siebie drużynie. Posiadając taką gamę umiejętności mogą poprowadzić zespoły i reprezentacje z najróżniejszych krańców świata.

Zawodnik ceniony poza krajem – czas na trenerów

Pomimo tego, że nasi szkoleniowcy są gotowi do pracy poza krajem, to nie ma ich jeszcze tam na tyle dużo, na ile mogłoby się wydawać. Ryszard Bosek w rozmowie z Sebastianem Warzechą powiedział: „Trzeba pamiętać, że mamy w Polsce świetnych trenerów, którzy notują znakomite wyniki. Rzadziej wspominany Michał Bąkiewicz wygrał z naszymi juniorami mistrzostwo świata. Wielu młodych ludzi próbuje się przebić. To nie jest jednak takie proste. Myślę, że trzeba stworzyć system doszkalania trenerów do najwyższego poziomu, bo bez tego będzie trudno. Sukcesy polskiej siatkówki śmiało mogłyby wypromować polskich trenerów. To nie jest proste, ale możliwe.” Jakub Bednaruk zwrócił uwagę na inny aspekt: „Uważam, że rozwój zaczęliśmy od statystyków, którzy teraz są rozchwytywani na świecie. Coraz więcej mamy też trenerów przygotowania fizycznego na naprawdę świetnym poziomie. Na końcu doceniani będą pierwsi trenerzy. To wszystko jest w naszych rękach. Pewnie, że dobrze byłoby wprowadzić jakiś system. Argentyńczycy czy Włosi mają taki właściwie w każdej dyscyplinie i to działa. Czerpanie wiedzy, przekazywanie jej z góry – to na pewno by się nam przydało i pomogło” – dodał w rozmowie z Warzechą.

Być jak trener reprezentacji polski w piłce siatkowej mężczyzn

Selekcjoner reprezentacji Polski to jedno z najbardziej pożądanych i cenionych stanowisk w siatkówce światowej. Tak dokładnie. Nie tylko polskiej, ale i światowej. Przecież nasza kadra od blisko 20 lat regularnie przywozi medale z najważniejszych imprez siatkarskich na świecie. Ta posada jest gwarancją świetnych zarobków, dużego zainteresowania mediów i pracy z najlepszymi zawodnikami. I tak jest już od dłuższego czasu. Nie ma znaczenia, czy to rok 2020, 2021 czy 2023. To stanowisko to marzenie większości fachowców w tej dyscyplinie sportu. Trzeba jednak wytrzymać sporą presję i osiągać sukcesy. W Polsce przecież dla nikogo ćwierćfinał na dużej imprezie nie będzie oceniany jako sukces. 

Krzysztof
Krzysztof Kwaśny

W świecie sportu odnajduję inspirację i nieustannie poszukuję nowych historii do opowiedzenia. Jako dziennikarz sportowy, z równym zamiłowaniem relacjonuję zmagania piłkarzy, tenisistów czy koszykarzy. Moja pasja pozwala mi tworzyć różnorodne materiały – od błyskawicznych newsów, przez wnikliwe felietony, po szczere wywiady i emocjonujące relacje. Współpracowałem z takimi redakcjami jak: Polsat Sport, To jest boks, Infosport i Łączynaspasja.