Przedstawicieli różnych sportów na całym świecie można podzielić na zawodników: słabych, dobrych, bardzo dobrych albo wybitnych. Tych ostatnich jest zdecydowanie najmniej. Można nawet powiedzieć, że to zaledwie garstka osób w porównaniu do ogółu. W boksie był Muhammad Ali, w koszykówce Michael Jordan, a w siatkówce Karch Kiraly. Ten ostatni ma w swoim dorobku trzy złote medale Igrzysk Olimpijskich jako zawodnik i jedno złoto jako trener.

Karch Kiraly: Miłość do siatkówki
Karch Kiraly pochodził z rodziny, w której sport odgrywał ważną rolę. Jego ojciec Laszlo występował w młodzieżowej reprezentacji Węgier. Jednak kiedy w 1956 roku wybuchło w tym kraju powstanie wyemigrował on do USA. Tam na świat przyszedł Karch. Już od najmłodszych lat trenował wraz ze swoim ojcem siatkówkę. Jak sam mówił po latach, to pozwoliło mu świetnie poznać podstawy i wiele go nauczyć. Gdy miał 11 lat to wraz z ojcem zgłaszali się do turniejów i rywalizowali przeciwko dorosłym. Grali razem w jednej parze przez 4 lata. Następnie zaczął grać już profesjonalnie i trafił do reprezentacji kraju, z którą osiągnął wszystko.
Złote medale jako zawodnik
Zwycięstwo Amerykanów 3:0 nad Brazylią w finale Igrzysk w Los Angeles było szeroko komentowane, a jego wartość podważana. Turniej został bowiem zdominowany przez polityczny bojkot państw socjalistycznych, co spowodowało nieobecność kluczowych reprezentacji, w tym ZSRR, Polski, Kuby i Bułgarii. Rok 1988 w Seulu to triumf amerykańskiej siatkówki, zwieńczony złotym medalem po zwycięstwie 3:1 nad Związkiem Radzieckim. Po tym sukcesie nikt nie kwestionował ich pozycji lidera. Wyjątkowy występ Karcha Kiraly’ego został nagrodzony tytułem MVP olimpijskiego turnieju. Igrzyska olimpijskie w Atlancie w 1996 roku były świadkiem historycznego wyczynu Karcha Kiraly’ego. Po zakończeniu reprezentacyjnej kariery w siatkówce halowej, poświęcił się on siatkówce plażowej, gdzie w wieku 36 lat, w duecie z Kentem Steffesem, zdobył trzeci złoty medal olimpijski. To uczyniło go pierwszym siatkarzem, który zdobył trzy złote medale olimpijskie, a także pierwszym, który triumfował w obu odmianach tej dyscypliny.
Pan trener
Jego początek kariery trenerskiej był niespodziewany. Miał on związek z jego synem: “W tamtym czasie nasi synowie uczyli się w ósmej i dziewiątej klasie. Starszy Kristian grał w licealnej drużynie siatkarskiej. Jego zespół miał bardzo, ale to bardzo trudny sezon. Przegrali wszystkie mecze, bez wyjątku. Było ich 31. Co więcej, w żadnym nie ugrali nawet seta, co dawało bilans 0:93.Zrozpaczona żona powiedziała: „Karch, musisz się nimi zająć. Tu nie chodzi o to, byś poprowadził ich od razu do mistrzostwa. Po prostu spraw, by stali się ciut lepsi”. Zapytałem się szkoły, czy mogę się nimi zająć. Po sześciu tygodniach ciężkiej pracy w okresie przygotowawczym czekał nas pierwszy mecz. Rywalem był zespół, który wcześniej niemiłosiernie ich demolował. Tymczasem premierowego seta wygraliśmy my, do 19 punktów. Chłopaki eksplodowali z radości. Wznosili ręce w górze, jakby dopiero co zdobyli olimpijskie złoto. Musiałem ich szybko utemperować. „Skoro potraficie wygrać jednego seta, to możecie wygrać następne” – powiedziałem. I rzeczywiście, wygrali mecz 3:1.” – powiedział w rozmowie z Michałem Winiarczykiem. W 2009 roku został asystentem trenera reprezentacji kobiet. Trzy lata później objął stanowisko głównego trenera. Jako szkoleniowiec w tym czasie wywalczył tytuł mistrzyń świata oraz trzy medale olimpijskie (złoto – Tokio, srebro – Paryż i brąz – Rio de Janeiro). W 2024 roku podjął się misji przygotowania męskiej reprezentacji na Igrzyska Olimpijskie w Los Angeles.

Kolejna reprezentacja wzywa
Ten człowiek jest urodzonym zwycięzcą. Uznany został najlepszym siatkarzem XX wieku w plebiscycie FIVB. W karierze zawodniczej potrafił zdobywać złote medale zarówno w siatkówce halowej, jak i plażowej. Następnie jako trener reprezentacji kobiet również zdobył olimpijskie złoto. Teraz zajął się prowadzeniem męskiej reprezentacji USA. Czy ktoś ma wątpliwości, jaki medal zdobędą pod jego wodzą w Los Angeles?
