Czy brąz polskich siatkarzy na Mistrzostwach Świata pozostawia niedosyt?

Występ polskich siatkarzy na niedawno zakończonych Mistrzostwach Świata można z jednej strony określić jako historyczny sukces, patrząc jednak przez pryzmat oczekiwań i potencjału naszej kadry można mówić o pewnym niedosycie. Z pewnością Polacy mogli powalczyć o złoty medal.

Skąd się bierze niedosyt?

Reprezentacja Polski na trzech ostatnich turniejach rangi Mistrzostw Świata zdobywała dwukrotnie złoty medal (2014, 2018) oraz raz srebrny krążek (2022). Jeśli dodamy do tego, że przed tym wydarzeniem nasza reprezentacja była liderem rankingu  FIVB oraz niedawno zwyciężyła w Lidze Narodów, to oczekiwania na przynajmniej awans do finału wydawały się być zrozumiałe. Uczucie niedosytu może być również spowodowane tym, że Polacy przegrali w półfinale z reprezentacją Włoch 0:3. I chyba właśnie wynik pozostawia tutaj wielkie rozczarowanie. Szczególnie, że miesiąc wcześniej, to Polacy ograli Włochów w takim samym stylu pokonując ich w finale Ligi Narodów. W zwycięskim meczu o brąz z Czechami widać było, że nasza reprezentacja jest pod presją i samo spotkanie nie było tak łatwe, jak można było wcześniej przypuszczać. 

Dlaczego jednak warto docenić ten wynik?

Brązowy medal jest pierwszym brązowym medalem mistrzostw świata w historii polskiej męskiej siatkówki. Wydaje się, że Polacy w ostatniej dekadzie bardzo rozpieścili swoich kibiców, a każdy krążek z imprezy takiej rangi należy przyjmować z należytym szacunkiem. Trzeba również docenić regularność naszej kadry, ponieważ jest to czwarty z rzędu medal na tak wielkiej imprezie. Drużyna miała pewne zmiany w składzie oraz znaczące wahania formy, a jednak po porażce w półfinale potrafiła się podnieść i zdobyć medal. Patrząc na to z tej perspektywy, to trzeba to zdecydowanie docenić.

Co mogło mieć wpływ na porażkę w półfinale?

Przyczyn porażki z pewnością mogło być kilka. Począwszy od braku w składzie kapitana Bartosza Kurka, który był bardzo ważną częścią tego zespołu. Szczególnie mógłby się przydać w trudnych i decydujących momentach w każdym secie. Szczególnie, że Polacy zwykle prowadzili w środkowej części seta kilkoma punktami, żeby pod koniec każdej z partii oddawać przewagę i ostatecznie przegrywać. Drużyna popełniła wiele niewymuszonych błędów własnych, co w zasadzie polegało na tym, że nasza reprezentacja oddawała za darmo punkty przeciwnikom. W spotkaniu o takiej randze nie można zanotować aż tylu niewymuszonych strat. Jakość zagrywki naszych siatkarzy nie była na takim samym poziomie jak wcześniej. Trzeba również docenić grę reprezentacji Włoch, która była tego dnia bardzo skuteczna w obronie i potrafiła wielokrotnie postawić szczelny blok. 

Czy Polacy w najbliższych latach dalej będą w światowej czołówce?

Można mieć nadzieję, że reprezentacja siatkarzy w najbliższych latach dalej będzie walczyć o najważniejsze światowe trofea. Głównym celem będzie złoty medal na Igrzyskach Olimpijskich w 2028 roku. Jednak w czasie tych 3 lat do rozpoczęcia turnieju olimpijskiego będzie musiało się odbyć stopniowe odświeżenie składu. Kilku zasłużonych zawodników będzie musiało zostać zastąpionych młodszymi następcami. Będzie trzeba ich odpowiednio wkomponować w system gry i drużynę. Wszystko to powinno się odbyć bez straty na jakości samego zespołu. Szkoleniowcy pracujący z reprezentacją, mają to szczęście, że rozgrywki siatkarskie w Polsce są prawdopodobnie obecnie najlepsze na świecie. Jest więc z kogo wybierać w kwestii potencjalnych następców zasłużonych kadrowiczów. Pozostaje tylko wierzyć w to, że nasi siatkarze dostarczą polskim kibicom w kolejnych latach jeszcze wiele radości. Dokładnie tyle, ile udało im się dokonać w ostatniej dekadzie. Cały czas istnieją na to spore szanse.

Krzysztof
Krzysztof Kwaśny

W świecie sportu odnajduję inspirację i nieustannie poszukuję nowych historii do opowiedzenia. Jako dziennikarz sportowy, z równym zamiłowaniem relacjonuję zmagania piłkarzy, tenisistów czy koszykarzy. Moja pasja pozwala mi tworzyć różnorodne materiały – od błyskawicznych newsów, przez wnikliwe felietony, po szczere wywiady i emocjonujące relacje. Współpracowałem z takimi redakcjami jak: Polsat Sport, To jest boks, Infosport i Łączynaspasja.