W każdej dziedzinie życia zdarzają się postacie wyjątkowe. Podobnie bywa również w sporcie. Niewątpliwie jednym z przykładów wybitnej jednostki był trener Andrzej Niemczyk. Jego bogata kariera to liczne grono sukcesów, ale także kontrowersje i życiowe dramaty. Czerpał z życia pełnymi garściami, a jego największą miłością do ostatnich chwil była siatkówka.

Kariera zawodnicza
Andrzej Niemczyk urodził się 16 stycznia 1944 roku w Łodzi. Od zawsze interesował go sport. W młodości uprawiał jednocześnie cztery dyscypliny: siatkówkę, koszykówkę, piłkę nożną oraz tenis stołowy. Zdecydował się pozostać przy tej pierwszej. To właśnie w Łodzi, z której pochodził i którą darzył największym sentymentem rozpoczął karierę zawodniczą. Grał na pozycji rozgrywającego w drużynach Społem i Anilana. Następnie przeniósł się do Stali Mielec, z której był powoływany do reprezentacji kraju. Mając zaledwie dwadzieścia kilka lat postanowił łączyć karierę zawodniczą z trenowaniem juniorów mieleckiego klubu.
Początki pracy jako trener
Na początku lat siedemdziesiątych Niemczyk wrócił do Łodzi i rozpoczął treningi z kobiecym zespołem ChKS Łódź z którym awansował do I ligi, a następnie zdobył mistrzostwo kraju. Po tym sukcesie dostał propozycję nie do odrzucenia i w wieku zaledwie 31 lat został trenerem żeńskiej reprezentacji Polski. Z siatkarkami pojechał na Mistrzostwa Europy do Finlandii przed którymi zakładał, że przywiezie brązowy medal. Był blisko. Polki ostatecznie zajęły czwarte miejsce ulegając węgierkom. Po tym meczu uniósł się honorem i zrezygnował.
Andrzej Niemczyk – kariera za granicą (kadra RFN)
Niemczyk wyjechał do Niemiec, gdzie szybko przekonał miejscowych działaczy do swoich wysokich kompetencji trenerskich. Objął drużynę SV Lohhof, z którą zdominował miejscowe rozgrywki kilkukrotnie sięgając po tytuł mistrzowski i krajowy puchar. Jego świetna praca została doceniona w najlepszy możliwy sposób i w 1981 roku został trenerem żeńskiej reprezentacji RFN. Z tą drużyną pojechał na Igrzyska Olimpijskie do Los Angeles, gdzie zajęli szóste miejsce. Później jeszcze przez chwilę całkiem udanie pracował z męską drużyną SCC Berlin, aż w końcu postanowił zmienić klimat i środowisko. Nie wrócił jednak do Polski, tylko wybrał pracę w gorącej Turcji. Do dzisiaj wspominany jest w tym kraju, jako ten, który wprowadził siatkarski poziom klubowy na najwyższy szczebel europejski. Vakifbank Ankara pod jego wodzą dotarł do finału Pucharu Mistrzyń Krajowych, a Eczacibasi Stambuł z powodzeniem grało w Lidze Mistrzyń.
Powrót do kraju dał początek złotek
Początkowo Niemczyk obejmuje stanowisko trenera Nafty-Gaz Piła, ale niedługo później z pracy w reprezentacji Polski kobiet rezygnuje Zbigniew Krzyżanowski i to właśnie Ryszard Niemczyk zostaje selekcjonerem. I robi to w doskonałym stylu początkując erę słynnych “złotek”. Polki nie tylko zakwalifikowały się na Mistrzostwa Europy, ale przywiozły z Turcji, gdzie odbywał się ten turniej złoty medal. Co więcej, reprezentacji udało się powtórzyć sukces dwa lata później w Chorwacji, z której ponownie Niemczyk z drużyną wrócili ze złotym medalem Mistrzostw Europy. We wrześniu 2006 roku szkoleniowiec podał się do dymisji, ze względu na słabe rezultaty osiągane w Grand Prix. Jednak to właśnie okres pracy trenera w latach 2003 – 2005 jest uznawany za najlepszy czas żeńskiej siatkówki w Polsce. To właśnie z tamtej drużyny narodziły się tak wybitne zawodniczki jak choćby Małgorzata Glinka, Katarzyna Skowrońska czy tragicznie zmarła Agata Mróz. Reprezentacja polski siatkarek była wielka!
Praca dziennikarska
Do pracy szkoleniowej już nie powrócił. Miało to związek z jego coraz poważniejszymi problemami natury zdrowotnej. Dobrze odnalazł się jednak w pracy redaktorskiej. Pisał felietony dla “Przeglądu Sportowego”, komentował mecze w telewizji “Polsat” oraz bywał w różnych innych stacjach jako ekspert. W 2015 roku ukazała się jego książkowa biografia pt. “Życiowy tie-break” napisana wspólnie z Markiem Bobakowskim. Publikacja wzbudziła wielkie zainteresowanie nie tylko w środowisku siatkarskim.

Choroby i życie „mało sportowe”
We wspomnianej książce Niemczyk przyznał się do zamiłowania do spożywania alkoholu. Szczególnie cenił sobie whisky. Słynny jest cytat jego przyjaciela i mistrza olimpijskiego Zbigniewa Zarzyckiego: “Ja nie użyłem w życiu tyle wody do kąpieli, ile Andrzej wypił whisky.” Do tego Niemczyk nie stronił od hazardu i towarzystwa kobiet. Był trzykrotnie żonaty.
Niestety nie oszczędzały go choroby. W 2005 roku zdiagnozowano u niego nowotwór węzłów chłonnych. Tę batalię udało mu się wygrać. Podobnie jak trofea w 2003 i 2005 roku. Niestety, w 2016 roku nie miał już z chorobą większych szans i 2 czerwca musiał przegrać. Pokonał go nieoperacyjny rak płuc. 2 czerwca 2016 roku zmarł.
Wybitna postać – każda siatkarka go szanowała
Andrzej Niemczyk był wybitnym znawcą siatkówki. Ten legendarny trener był specjalistą szczególnie w wydaniu kobiecym. To nie był szkoleniowiec, który przypadkowo osiągnął jeden dobry wynik. On właściwie od początku swojej pracy trenerskiej zdobywał trofea. Jak wyjechał do pracy w Niemczech czy Turcji, to również tam zapełniał gabloty wygranymi pucharami. W Polsce najbardziej doceniono go po dwukrotnym zdobyciu Mistrzostwa Europy z reprezentacją siatkarek. Tak jak skuteczny był w pracy, tak równie barwne życie prowadził poza parkietem. Był postacią wybitną i jak powiedziała mistrzyni Europy i jego była podopieczna Katarzyna Skowrońska: “Wątpię, czy ktoś taki jak on jeszcze się pojawi”. To tylko pokazuje, z jak wybitnym fachowcem mieliśmy do czynienia.
