Piłkarskie rytuały: Dlaczego zawodnicy wierzą w przesądy?

Jak to się stało, że zawodnicy wierzą w przesądy? Jakie z nich są najpopularniejsze?

Piłka nożna to sport, który łączy ze sobą różne kultury. Nie ma co się dziwić skoro jest to najpopularniejsza dyscyplina na świecie. Jej zaletą z pewnością jest to, że nie potrzeba wielkich nakładów finansowych, żeby ją trenować. W zawodowym sporcie niezwykle istotną rolę odgrywa nastawienie mentalne. Można być najlepiej przygotowanym fizycznie i taktycznie do spotkania, ale jeśli zawodzi psychika, to sukcesu się nie osiągnie. Dlatego też czasem piłkarze wierzą w różnego rodzaju przesądy lub też wykonują swoje rytuały przed meczami ze względu na to, aby dobrze nastawić się psychicznie do czekającego ich wyzwania.

Piłkarski rytuał

Zawodnicy stosują różne przesądy i wykonują rytuały przedmeczowe które pomagają im redukować stres. Presja przed istotnymi spotkaniami może być ogromna, dlatego takie zachowania pomagają się im zrelaksować i skoncentrować zarazem. Dodają też im pewności siebie, ponieważ prawdopodobnie kojarzą się im ze zwycięstwem. W sporcie każdy detal jest istotny i niektórzy będąc perfekcjonistami chcą dołożyć wszelkich starań, żeby osiągnąć sukces. Takie zachowania można uznać również za efekt placebo, ale ma on na tyle pozytywny wpływ na ludzką psychikę, że dodaje zawodnikom pewności siebie przed występem. Zdarza się i tak, że niektóre zachowania są zakorzenione w tradycji danej kultury lub drużyny i przekazywanie są z pokolenia na pokolenie. Takie są najczęstsze przyczyny ich stosowania i jak powszechnie wiadomo są one wykorzystywane również współcześnie.

Przesądy są wszędzie: Ameryka, Azja, Afryka, Europa

Nie jest powiedziane, że piłkarskie przesądy są stosowane tylko w danym regionie. Ze względu na to, że piłka nożna to gra, która łączy ze sobą różne kultury, to takie zachowania występują wszędzie. Do najpopularniejszych z nich należą: zakładanie butów zawsze od tej samej nogi, wychodzenie na boisko zawsze tą samą stopą, siadanie na konkretnym miejscu w autokarze drużyny, unikanie konkretnych kolorów ubrań w dni meczowe, odmawianie tych samych modlitw, sprawdzanie ręką murawy przed tym jak się na nią wejdzie, posiadanie amuletu lub rzeczy, która przynosi szczęście albo nawet nie obcinanie włosów lub paznokci. Te zachowania choć wydają się irracjonalne i nie ma żadnych dowodów albo przesłanek na to, że one działają są stałym elementem zachowania wielu piłkarzy na całym świecie.

Jacy piłkarze wierzyli w przesądy?

Lista piłkarzy, którzy publicznie przyznawali się do stosowania takich metod motywacyjnych jest naprawdę długa. Począwszy od Cristiano Ronaldo, który zawsze wchodzi na boisko prawą nogą. Do tego posiada on swój specjalny sposób na układanie ręcznika w szatni. Były kapitan Chelsea Londyn John Terry zawsze wybierał to samo miejsce w autokarze oraz parkował swój samochód na tym samym miejscu postojowym. Przed meczami podobno zawsze słuchał tej samej płyty i stosował jedne ochraniacze przez wiele lat. Podczas Mundialu we Francji w 1998 roku Laurent Blanc zawsze całował przed każdym meczem łysą głowę Fabiena Bartheza. Z kolei Gary Lineker jeśli w pierwszej połowie nie zdobył gola, to na drugą część meczu zakładał nową koszulkę. Bardzo dziwny zwyczaj miał Pepe Reina, kiedy był bramkarzem Liverpoolu. Przed każdym meczem tankował swój samochód do pełna, nawet jeśli nie było takiej potrzeby. Natomiast bramkarz Manchesteru City – Ederson powiedział, że każdy mecz od 8 lat gra w tych samych bokserkach. Kamil Glik przyznał, że zawsze wiąże buty zaczynając od prawej nogi. To pokazuje, że zawodnicy mają naprawdę przeróżne zwyczaje.

Adam Nawałka: Każdy zwyczaj przybliżał do zwycięstwa

Były selekcjoner reprezentacji Polski Adam Nawałka słynął z tego, że stosował bardzo wiele różnych przesądów. Do najpopularniejszych należały takie jak: kategoryczny zakaz cofania autokaru wiozącego drużynę na stadion w dniu meczu, w dni meczowe wszyscy piłkarze i członkowie sztabu musieli mieć ubrane białe koszulki, wszystkie posiłki musiałby być podawane na okrągłych stołach, jeśli selekcjoner pił kawę na Stadionie Narodowym to musiał do niej mieć do zjedzenia ciastko, wysokość trawy powinna mieć dokładnie 26 milimetrów, szczęśliwym duetem komentatorów była para Mateusz Borek i Tomasz Hajto i reprezentacja wygrywała zdaniem selekcjonera, jak ten duet relacjonował przebieg meczu, brak kobiet w szatni i autobusie – kiedy podczas EURO 2016 okazało się, że kierowcą jest kobieta, to selekcjoner miał protestować z tego powodu.

Piłka nożna to gra przesądów?

Jak widać po przytoczonych przykładach przesądy w futbolu to praktycznie norma. Stosują je trenerzy, zawodnicy, a nawet kibice. Jako, że piłka nożna to sport zespołowy, to często jest tak, że wielu zawodników chce robić to, co ich koledzy. Szczególnie wtedy, kiedy mają oni dobry argument w postaci na przykład wygranego wcześniej ważnego finału albo innego prestiżowego spotkania. Z jednej strony może wydawać się dziwne, że we współczesnych czasach ludzie wierzą, że takie zachowania przynoszą im szczęście, a z drugiej strony jeśli to ma sprawić, że piłkarz poczuje się na boisku pewniej, to niech z tego korzysta. 

Krzysztof
Krzysztof Kwaśny

W świecie sportu odnajduję inspirację i nieustannie poszukuję nowych historii do opowiedzenia. Jako dziennikarz sportowy, z równym zamiłowaniem relacjonuję zmagania piłkarzy, tenisistów czy koszykarzy. Moja pasja pozwala mi tworzyć różnorodne materiały – od błyskawicznych newsów, przez wnikliwe felietony, po szczere wywiady i emocjonujące relacje. Współpracowałem z takimi redakcjami jak: Polsat Sport, To jest boks, Infosport i Łączynaspasja.