Piłka nożna to sport, który wzbudza ogromne emocje na całym świecie. Oddani swojej drużynie kibice to taka grupa społeczna, która często wbrew logice wierzy w wygraną swoich ulubieńców nawet przeciwko dużo bardziej utytułowanemu przeciwnikowi. Tym większa radość im towarzyszy w momencie, kiedy ich ukochany zespół sprawi wielką niespodziankę. I właśnie za takie trudne do przewidzenia rezultaty uwielbia się piłkę nożną. Nie zdarzają się one zbyt często, ale też właśnie dlatego są później tak długo rozpamiętywane.

Najwyższe wyniki w historii – rekord
W 2002 roku w lidze Madagaskaru rozegrano mecz, którego rezultat na zawsze zostanie zapisany w historii futbolu. AS Adema pokonała SO l’Emyrne 149:0. Wynik nie był jednak skutkiem fenomenalnej gry AS Adema. Po prostu drużyna SO l’Emyrne postanowiła zaprotestować przeciwko sędziowskim decyzjom z poprzednich gier i zdecydowała się strzelać przeciwko sobie gole samobójcze. Zupełnie na poważnie grały jednak ze sobą reprezentacje Australii i Samoa Amerykańskiego. Spotkanie odbyło się w 2001 roku jako eliminacje do Mistrzostw Świata 2002. Australia zwyciężyła 31:0. W 2015 roku rozegrano mecz w ramach Igrzysk Pacyfiku, w którym zmierzyły się Mikronezja z Vanuatu. Ci drudzy zwyciężyli aż 46:0.
Mistrzostwa Świata: Największe niespodzianki w historii piłki nożnej
Podczas najważniejszej imprezy piłkarskiej również zdarzało się sporo niespodzianek. Jedną z większych jest z pewnością porażka Brazylii z Niemcami w półfinale Mistrzostw Świata w 2014 roku aż 1:7. Z kolei w 2022 roku Arabia Saudyjska pokonała Argentynę 2:1. Co ciekawie, Messi i spółka zostali wówczas najlepszą drużyną globu, a Arabia Saudyjska nie wyszła nawet z grupy. W 2018 roku aktualni wówczas mistrzowie świata – Niemcy przegrali z Koreą Południową 0:2 i nie awansowali nawet do fazy pucharowej. Podczas meczu otwarcia w 2002 roku będąca ogromnym faworytem Francja przegrała z debiutantami z Senegalu 0:1. I na koniec przykład z odległej historii. W 1950 roku grająca u siebie w finale Brazylia była zdecydowanym faworytem, ale niespodziewanie przegrała z Urugwajem 1:2.
Reprezentacja Polski: najwyższe porażki
Reprezentacja Polski ma w swojej historii kilka niechlubnych rezultatów. Z pewnością można do nich zaliczyć porażkę 1:6 w meczu z Belgią w ramach rozgrywek Ligi Narodów. Najgorszym wynikiem osiągniętym przez naszą kadrę była przegrana aż 0:8 w towarzyskim spotkaniu z Danią, które odbyło się w 1948 roku. W 1965 roku biało-czerwoni ulegli Włochom aż 0:6. Natomiast w 1937 roku przegrali z Niemcami 1:7. W tym zestawie można odnotować również przegraną 0:4 z Portugalią na Mistrzostwach Świata w 2002 roku w Korei i Japonii.
Dlaczego faworyt przegrywa swój mecz?
Często eksperci piłkarscy i kibice zastanawiają się, jak to w ogóle możliwe, że zespół złożony z gwiazd futbolu, z których jedna jest warta więcej niż cała drużyna przeciwna, a mimo to nie potrafi zwyciężyć z teoretycznie dużo słabszą jedenastką. Wytłumaczeń takich zdarzeń jest kilka. Pierwsze z nich, to po prostu zwykłe szczęście, które można uznać za przypadek. Innym razem trener może obrać takie ustawienie drużyny i taktykę, które skutecznie zniwelują atuty faworyta. Bywa i tak, że decydujący wpływ może mieć po prostu forma dnia. W końcu najlepsi piłkarze świata, to tacy sami ludzie jak inni. Jednak czasami w rywalizacji ze słabszym przeciwnikiem może im po prostu zabraknąć motywacji i determinacji. Wpływ na końcowy rezultat mogą mieć również pomyłki indywidualne, warunki atmosferyczne czy też błędy sędziowskie.
Liga Mistrzów – rekordowe porażki
Jakie były największe porażki w historii Ligi Mistrzów? Hiszpania, jako futbolowa potęga musi znaleźć się w tym zestawieniu. Co prawda, nie chodzi nam o reprezentację, a o kluby z tego kraju. W tym przypadku mamy na myśli dwie najsłynniejsze drużyny: Real Madryt i FC Barcelona. „Królewscy” pokonali 8:0 szwedzkie Malmo w 2015 roku. Z kolei Barcelona zwyciężyła niemiecki Bayer Leverkusen aż 7:1. „Duma Katalonii” musiała jednak przetrawić bolesną porażkę, jaką odniosła w 2020 roku, kiedy to przegrała z Bayernem Monachium aż 2:8. Warto odnotować również zwycięstwo Liverpoolu nad Besiktasem 8:0 oraz Bayernu Monachium nad Sportingiem Lizbona 7:1. Jeśli chodzi o polski akcent, to warto przypomnieć porażki Legii Warszawa z Borussią Dortmund 0:6 i 4:8.

Nawet największa porażka może być potrzebna
Stracone bramki, niezdobyty puchar czy przegrany turniej. Z każdej mniejszej lub większej porażki można wyciągnąć wnioski, które zaprocentują w przyszłości. Może ona motywować do ciężkiej pracy, rozwinąć nas psychicznie oraz spowodować zmianę dotychczasowej strategii i podejścia do gry. Dzięki temu każdy zawodnik uczy się pokory i szacunku do rywali. To wszystko może zaprocentować w kolejnych meczach i pozwolić cieszyć się z kolejnych wygranych.
