Jan Bednarek – lider polskiej defensywy albo jej największy kłopot?

W ostatnich latach Jana Bednarka oceniano bardzo różnie. W jednym okresie czasu eksperci uważali, że nie jest to zawodnik godny gry w reprezentacji, a po transferze do FC Porto trudno sobie wyobrazić formację obronną kadry narodowej bez tego piłkarza. Jaka jest prawda o Janie Bednarku?

Kariera klubowa

Piłkarz jest wychowankiem Sokoła Kleczew. Jego pierwszym seniorskim zespołem był Lech Poznań. W okresie gry dla tego klubu stał się czołową postacią linii obrony. Razem z kolegami z drużyny świętował zdobycie mistrzostwa Polski oraz Superpucharu Polski. W 2017 roku przeszedł do Southampton za około 6-7,5 miliona euro, stając się wówczas jednym z najdroższych piłkarzy w historii Ekstraklasy. Czas spędzony w angielskim klubie był dla niego bardzo owocny. W barwach tego zespołu wystąpił ponad 200 razy i przez pewien okres czasu pełnił nawet funkcję kapitana. W sezonie 2022/2023 był krótko wypożyczony do Aston Villi. W lipcu 2025 roku dosyć niespodziewanie Polak podpisał kontrakt z FC Porto. Praktycznie od razu zdobył przychylne recenzje i jest pewnym punktem swojej drużyny.

Reprezentacja Polski

Jan Bednarek rozegrał w seniorskiej drużynie narodowej ponad 70 meczów. Jego debiut miał miejsce 4 września 2017 roku w spotkaniu eliminacji MŚ z Kazachstanem. Brał udział w dwóch turniejach Mistrzostw Świata oraz dwóch turniejach Mistrzostw Europy. Piłkarz posiada już ogromne doświadczenie podczas najważniejszych wydarzeń i nie powinien mieć problemów z presją. W pewnym momencie kariery, kiedy reprezentacja przeżywała poważny kryzys, to wiele osób obwiniało właśnie Bednarka o te słabsze wyniki. Polski obrońca rozpoczął wówczas współpracę z psychologiem i jak widać bardzo mu ona pomogła. Dzisiaj uznaje się go za filara polskiej defensywy i trudno sobie wyobrazić pierwszą 11-stkę bez jego nazwiska. Wydaje się, że te wszystkie doświadczenia sprawiły, że obecnie Jan Bednarek może być nazwany liderem polskiej obrony.

Świetny początek w FC Porto

Zaledwie kilka tygodni po transferze Polaka do FC Porto miejscowe media opisują jego grę w samych superlatywach. FC Porto przechodziło przez okres przebudowy linii obrony. Klub aktywnie poszukiwał obrońcy, który miałby potencjał dowodzenia i przywództwa. Tym zawodnikiem okazał się być Jan Bednarek. Osoby odpowiedzialne w klubie za transfer polskiego defensora przyznały, że ma on bogate doświadczenie oraz niezbędne cechy przywódcze. Ma być wzorem dla młodszych piłkarzy. Nasz rodak wpasowuje się również idealnie w ustawienie, jakim gra FC Porto. Chodzi o czterech zawodników w linii defensywnej. Media okrzyknęły Bednarka liderem defensywy. Jego pozycja w klubie jest już bardzo mocna. Dla Polaka ten transfer to niezwykły moment, bo nagle znalazł się w klubie, w którym gra o najważniejsze trofea. Jego pozycja jest pewna i ustabilizowana. Został uznany liderem w swojej formacji.

Czy jest coś do poprawy?

Jan Bednarek jest obecnie zawodnikiem o bardzo wysokich umiejętnościach. Jeśli jednak trzeba by znaleźć pewne elementy do poprawy, to można wymienić grę z piłką przy nodze. Piłkarz gra bardziej asekuracyjnie. Poza tym, niezbyt dobrze sprawdza się w ustawieniu z trzema obrońcami. W przeszłości polski zawodnik miewał również problemy z koncentracją, ale od dłuższego czasu nie popełniał znaczących błędów.

Jak mogą wyglądać najbliższe sezony w wykonaniu Polaka?

Jan Bednarek podpisał kontrakt z FC Porto do czerwca 2029 roku. Kiedy ta umowa wygaśnie, to zawodnik będzie miał 33 lata. Jeśli będzie przez cały okres czasu grać tak, jak na początku, to niewykluczony jest scenariusz, że w zespole będą chcieli go zatrzymać na dłużej. Jedno jest pewne. To prawdopodobnie ostatnia większa umowa Polaka w zawodowym futbolu. Przed nim jednak najlepsze lata kariery. Jego klubowym celem jest prawdopodobnie utrzymanie swojej pozycji lidera obrony oraz walka o najważniejsze trofea w Portugalii. Nikt w FC Porto nie zapomina również o europejskich pucharach i zapewne sam zawodnik chciałby zapisać się w historii klubu jakimś znaczącym osiągnięciem. Jeśli nie wydarzy się nic nieoczywistego, to Jan Bednarek ugruntuje również swoją pozycję w drużynie narodowej. Na dzisiaj polskiemu kibicowi trudno sobie wyobrazić reprezentację Polski bez tego piłkarza. Mamy nadzieję, że pod jego wodzą również linia obrony naszej reprezentacji będzie na tyle solidna, że kadra zakwalifikuje się na kolejny znaczący turniej.

Krzysztof
Krzysztof Kwaśny

W świecie sportu odnajduję inspirację i nieustannie poszukuję nowych historii do opowiedzenia. Jako dziennikarz sportowy, z równym zamiłowaniem relacjonuję zmagania piłkarzy, tenisistów czy koszykarzy. Moja pasja pozwala mi tworzyć różnorodne materiały – od błyskawicznych newsów, przez wnikliwe felietony, po szczere wywiady i emocjonujące relacje. Współpracowałem z takimi redakcjami jak: Polsat Sport, To jest boks, Infosport i Łączynaspasja.