Artur Wichniarek – czy mógł osiągnąć więcej?

Artur Wichniarek to były polski piłkarz grający na pozycji środkowego napastnika. Największe sukcesy osiągnął w barwach Widzewa Łódź i Arminii Bielefeld. Jak można po latach ocenić jego karierę?

Start do poważnego futbolu

Artur Wichniarek pochodził z Poznania i to właśnie z tym miastem związane są jego początki przygody z futbolem. Pierwsze treningi młody zawodnik odbywał w SKS 13 Poznań i Lechu Poznań. Seniorski debiut miał miejsce właśnie w barwach “Kolejorza”. W szatni pierwszej drużyny zameldował się w wieku zaledwie 16 lat. Jego pierwszą pozycją w tym zespole była lewa pomoc. Młodemu chłopakowi nie było łatwo przebić się do pierwszego składu, dlatego też został on wypożyczony do Górnika Konin. Ten zespół grał wówczas w II lidze. To tam trener Wojciech Łazarek dostrzegł w nim potencjał na środkowego napastnika i na stałe przestawił mu pozycję. Jak się okazało już do końca kariery. Wichniarek powrócił do Lecha Poznań, ale nie pokazał wówczas jeszcze pełni możliwości. Swój potencjał zaczął za to pokazywać w Widzewie Łódź. 

Najważniejsze momenty kariery

Przenosiny do Łodzi okazały się bardzo udanym ruchem. W sezonie 1998/1999 Wichniarek zdobył 20 bramek i został wicekrólem strzelców Ekstraklasy. Świetna forma strzelecka w Widzewie zaprocentowała transferem do niemieckiej Arminii Bielefeld. W barwach tego klubu Polak prezentował najwyższą skuteczność podczas całej swojej kariery. W sezonie 2001/2002 został królem strzelców 2. Bundesligi. W 2003 roku Wichniarek zmienił klub i został zawodnikiem Herthy Berlin. Niestety zatracił wówczas swoją skuteczność i często wchodził na boisko jako rezerwowy. W tej sytuacji zawodnik zdecydował się na powrót do poprzedniego zespołu. W Arminii Bielefeld był podstawowym piłkarzem i zdobywał sporo goli. Na krótko powrócił do Berlina, a później zdecydował się na grę w Lechu Poznań. Rozwiązał jednak kontrakt z “Kolejorzem” za porozumieniem stron. Na koniec kariery przeniósł się do niemieckiego FC Ingolstadt 04, ale ze względu na problemy z kręgosłupem nie wystąpił w żadnym spotkaniu i zakończył karierę. W barwach seniorskiej reprezentacji Polski wystąpił 17 razy i zdobył cztery gole. 

Jakie były największe atuty piłkarskie Wichniarka?

Artur Wichniarek zdecydowaną większość kariery grał na pozycji środkowego napastnika. Zawodnik grający na tej pozycji musi charakteryzować się wysoką skutecznością. To właśnie potrafił robić Polak w swoich najlepszych sezonach. Szczególnie dobry w tym aspekcie był w Arminii Bielefeld, gdzie stał się najlepszym strzelcem w historii klubu w Bundeslidze (45 goli). Jako zawodnik potrafił się doskonale odnaleźć w polu karnym i przewidzieć, gdzie może wylądować piłka. Wichniarek należał również do zawodników, którzy potrafili funkcjonować w różnych ustawieniach taktycznych. Był sportowcem, który był odpowiednio przygotowany mentalnie do ciężkiej pracy. Miał charakter, który pozwalał mu osiągać sukcesy. Nie przejmował się również opiniami innych, a sam potrafił szczerze wypowiedzieć się na różne tematy. Trudno powiedzieć, dlaczego Polak nie rozwinął swoich umiejętności w Berlinie, bo wydawało się, że ma potencjał na większe sukcesy. Nie zmienia to jednak faktu, że trzeba docenić jego skuteczność w Arminii Bielefeld.

Życie po karierze

Artur Wichniarek bardzo dobrze odnalazł się, jeśli chodzi o życie po zakończeniu piłkarskiej kariery. Z jednej strony pozostał przy futbolu jako ekspert. Najczęściej zajmuje się tematami związanymi z reprezentacją Polski, Bundesligą oraz Ekstraklasą. Były piłkarz realizuje się również w biznesie. Jedną z dziedzin, którą się zajmuje są nieruchomości (buduje i sprzedaje apartamenty w Chorwacji). Nie obce były mu również takie branże jak handel i usługi. Działał w branży gastronomicznej i meblarskiej. Zajmował się również doradztwem dla polskich firm chcących wejść na niemiecki rynek. Rynek nowych technologii znalazł się także w jego obszarze działalności biznesowej. Miał on związek ze stworzeniem aplikacji na smartfony. Jakby tego było mało, to Artur Wichniarek wykorzystuje dodatkowo swoje bogate doświadczenie i kontakty starając się doradzać młodym zawodnikom, jak powinni pokierować swoimi karierami. Jak widać, były król strzelców rozgrywek 2. Bundesligi nie narzeka na brak pomysłów na to, czym zajmować się po zakończeniu kariery. I to trzeba jak najbardziej pochwalić. Kiedyś piłkarze po zakończeniu kariery nie wiedzieli zbytnio jaką podjąć pracę. Tutaj natomiast mamy przykład osoby, która nie boi się inwestować w różne sektory biznesu, a dodatkowo wykorzystuje swoje doświadczenie w pracy z futbolem.

Krzysztof
Krzysztof Kwaśny

W świecie sportu odnajduję inspirację i nieustannie poszukuję nowych historii do opowiedzenia. Jako dziennikarz sportowy, z równym zamiłowaniem relacjonuję zmagania piłkarzy, tenisistów czy koszykarzy. Moja pasja pozwala mi tworzyć różnorodne materiały – od błyskawicznych newsów, przez wnikliwe felietony, po szczere wywiady i emocjonujące relacje. Współpracowałem z takimi redakcjami jak: Polsat Sport, To jest boks, Infosport i Łączynaspasja.