Koszykówka: Co trzeba zrobić, by więcej polskich zawodników grało na najwyższym poziomie międzynarodowym?

Polska to kraj, z którego wywodzi się wielu wspaniałych sportowców. Są dyscypliny, które dostarczyły naszemu krajowi wielu medali, a są i takie, gdzie tych sukcesów było mniej. Koszykówka to taka dyscyplina sportu, w której niewielu naszych reprezentantów zrobiło wielkie międzynarodowe kariery. To wcale nie znaczy, że Polska w swojej sportowej historii nie doczekała się bardzo dobrych zawodników. Różne były czynniki, które miały na to wpływ. Z pewnością jednak talentu nie można odmówić wielu rodzimym graczom. Co trzeba zrobić, by więcej polskich zawodników grało na najwyższym poziomie międzynarodowym?

Jakie są największe sukcesy polskiej koszykówki?

Żeby zastanowić się, co należy zrobić, żeby reprezentanci Polski odnosili większe sukcesy warto zacząć od przybliżenia największych osiągnięć naszej męskiej kadry. Najlepszy wynik został zrealizowany w 1963 roku, kiedy to Reprezentacja Polski, prowadzona przez Mieczysława Łopatkę, zdobyła srebrny medal na Mistrzostwach Europy we Wrocławiu. Trzykrotnie również Biało-czerwoni zdobywali brązowe medale podczas gry o prymat na Starym Kontynencie ( 1939, 1965, 1967). Jak widać były to bardzo odległe czasy, jednak w 2022 roku po 51 latach przerwy Polska ponownie znalazła się w ścisłej czołówce Europy, kiedy to nasza kadra zajęła czwarte miejsce. Jeśli chodzi o rezultaty podczas Mistrzostw Świata, to w 1967 roku zajęliśmy piąte miejsce, w 2019 roku ósmą pozycję. Starty na Igrzyskach Olimpijskich dały półfinał w 1936 roku oraz dwukrotnie szóste miejsce w latach 1964 i 1960. Jak widać zdecydowana większość sukcesów miała miejsce ponad 50 lat temu. Czwarta pozycja z 2022 roku pozwala jednak mieć nadzieję, że nasi reprezentanci będą potrafić sprawić polskim kibicom jeszcze wiele radości.

Którzy rodzimi zawodnicy zrobili zagraniczne kariery?

Kilku polskich koszykarzy odniosło znaczące sukcesy w ligach zagranicznych. W tym gronie wyróżniamy zawodników NBA oraz tych, którzy grali w czołowych rozgrywkach europejskich. Zdecydowanie w tym gronie wyróżnia się Marcin Gortat. Polak przez 13 sezonów grał w NBA dla Orlando Magic, Phoenix Suns, Washington Wizards i Los Angeles Clippers. Na ten moment Gortat nie ma sobie równych, jeśli chodzi o liczbę osiągnięć. Idąc tropem NBA nie można pominąć trójki innych graczy, takich jak: Maciej Lampe, Cezary Trybański i Jeremy Sochan. Maciej Lampe był pierwszym Polakiem wybranym w pierwszej rundzie draftu NBA. Najlepszych rozgrywek na świecie nie zawojował, ale udało mu się zagrać w kilku znaczących klubach europejskich. Trybański z kolei był pierwszym Polakiem w historii NBA i nikt mu już tej zasługi nie odbierze. Obecnie w tych rozgrywkach gra Jeremy Sochan i jest na początku swojej kariery. W jego przypadku można mieć nadzieję, że będzie potrafił nawiązać do sukcesów Marcina Gortata. Poza zawodnikami z NBA nie można zapomnieć o Mateuszu Ponitce, który przez lata brylował w Eurolidzie, czy Aleksandrze Balcerowskim, który również ma na tym polu swoje osiągnięcia. Adam Waczyński spędził wiele sezonów w bardzo silnej lidze hiszpańskiej, a Michał Sokołowski w lidze włoskiej. 

Jakie zmiany należy wprowadzić, aby Polacy grali w czołowych ligach świata?

Żeby nasi koszykarze częściej odgrywali ważne role w zagranicznych klubach, to trzeba zacząć zmieniać system szkolenia od podstaw. W Polsce istnieją już takie programy jak SMOK (Szkolne Młodzieżowe Ośrodki Koszykówki) i KOSSM (Koszykarskie Ośrodki Szkolnego Szkolenia Młodzieży) i są one bardzo dobre. Jedyne co trzeba zmienić, to trzeba sprawić, żeby były bardziej powszechne. Bez inwestycji w rozwój trenerów niewiele się zmieni. Należy szkoleniowcom zapewnić pakiet szkoleń, kursy oraz staże w innych zespołach. Do tego specjaliści od pracy z młodzieżą powinni być dobrze wynagradzani. Nie można zbudować dobrego systemu szkolenia, jeśli się nie ma możliwości współpracy z najlepszymi trenerami. Poziom Polskiej Ligi Koszykówki powinien być większy. Dobrym pomysłem wydaje się zmniejszenie liczby obcokrajowców. Wraz ze zmianami na tle sportowym powinny pójść również te marketingowe. Bez dobrej promocji, nie uda się zwrócić uwagi dobrych zagranicznych drużyn. Najlepsi polscy koszykarze powinni otrzymywać stypendia i być wspieranymi przez Polski Związek Koszykówki. Skauci i agenci mają obowiązek wyszukiwać najbardziej utalentowanych rodzimych graczy i zapewniać im kontrakty w dobrych klubach. Warto również rozbudzać mentalność koszykarzy, aby dążyli do gry w NBA, a nie zadowalali się jedynie ligą polską.

Co daje nadzieję, na przyszłe sukcesy?

Istnieje wiele przesłanek, które pozwalają z optymizmem patrzeć w przyszłość. Bardzo ważne będzie, żeby reprezentacja Polski potrafiła nawiązać do swojego czwartego miejsca, jakie wywalczyła na EuroBaskecie w 2022 roku. Wielu agentów i skautów zwróciło wówczas uwagę na polskich koszykarzy. Niedawne zmiany w rozgrywkach ligowych takie jak finansowe premiowanie klubów za minuty dla zawodników U-23 powinny przynieść dobry efekt i są nadzieją na kolejne ciekawe projekty. Świadomość samych zawodników zwiększa się i zaczynają oni rozumieć, że warto inwestować w siebie i starać się jak najwięcej osiągnąć. Na plus przemawia jeszcze fakt, że nowe pokolenie koszykarzy ma się na kim wzorować i takie osoby jak Jeremy Sochan, Mateusz Ponitka czy Marcin Gortat mogą być dla nich inspiracją.

Krzysztof
Krzysztof Kwaśny

W świecie sportu odnajduję inspirację i nieustannie poszukuję nowych historii do opowiedzenia. Jako dziennikarz sportowy, z równym zamiłowaniem relacjonuję zmagania piłkarzy, tenisistów czy koszykarzy. Moja pasja pozwala mi tworzyć różnorodne materiały – od błyskawicznych newsów, przez wnikliwe felietony, po szczere wywiady i emocjonujące relacje. Współpracowałem z takimi redakcjami jak: Polsat Sport, To jest boks, Infosport i Łączynaspasja.