Koszykówka to nie tylko rywalizacja, która na trybuny oraz przed ekrany przyciąga miliony ludzi na całym świecie. To także barwne historie, anegdotki oraz historie. W tym artykule przybliżamy kilka mniej znanych, ale za to niezwykle interesujących epizodów z koszykarskiego świata, które pokazują, jak fascynujący potrafi być ten sport drużynowy – zarówno bezpośrednio na parkiecie, jak i poza nim.

Zima pomogła w powstaniu koszykówki!
Pierwsze doniesienia na temat koszykówki pochodzą z 1891 roku. Wówczas James Naismith, nauczyciel wychowania fizycznego w YMCA w Springfield (stan Massachusetts) rozmyślał nad stworzeniem sportu, który uczniowie będą mogli uprawiać w zimę. Naismith zawiesił dwie kosze po brzoskwiniach na przeciwległych końcach sali gimnastycznej i rozpisał 13 podstawowych zasad gry w koszykówkę. Początkowo piłka musiała być wyjmowana z kosza po każdym trafieniu – dopiero później ktoś wpadł na pomysł, żeby wyciąć dno. Trzeba przyznać, że to bardzo niewinni początek dyscypliny, która obecnie elektryzuje cały świat i jest jedną z najpopularniejszych gier zespołowych!
Pierwszy oficjalny mecz datuje się na 21 grudnia 1891 roku i wtedy rozpoczęła się historia koszykówki. Warto wspomnieć, że początkowo piłkę do kosza zastępowała piłka do… futbolu amerykańskiego! Miała owalny kształt i była trudna do kozłowania, więc zawodnicy głównie podawali ją sobie nawzajem. Dopiero kilka lat później zaprojektowano pierwszą okrągłą piłkę specjalnie do koszykówki, co kompletnie odmieniło dynamikę gry.
Niekończący się mecz w NBA
W 1951 roku, podczas meczu koszykówki w ramach NBA pomiędzy Indianapolis Olympians a Rochester Royals, doszło do czegoś zupełnie niezwykłego. Mecz trwał aż sześć dogrywek, co do dziś pozostaje rekordem w lidze. Co ciekawe – przez całe dogrywki zespoły niemal w ogóle nie próbowały zdobyć punktów. Koszykarze po prostu… skupiali się na posiadaniu piłki, ponieważ nie obowiązywała jeszcze wtedy zasada 24 sekund. Dopiero w 1954 roku w zasadach koszykówki wprowadzono zmianę wymuszającą rzut do kosza w określonym czasie, żeby zapobiec takim właśnie „koszykarskim szachom”.
Najwyższy i najniższy zawodnik NBA
Koszykówka to sport, w którym ogromne znaczenie odgrywa wzrost zawodników oraz zawodniczek. Najwyższym zawodnikiem w NBA był Gheorghe Mureșan – mierzył 231 cm i grał m.in. w Washington Bullets. Z kolei najniższy zawodnik, który kiedykolwiek wystąpił w NBA, to Muggsy Bogues – miał zaledwie 160 cm, a mimo to potrafił blokować wyższych o ponad pół metra rywali. Bogues nie znalazł się w najlepszej lidze świata chwilowo – wręcz przeciwnie, zadomowił się w rozgrywkach na lata. Grał w lidze aż 14 sezonów i był znakomitym rozgrywającym.
Michael Jordan i „grypowy” mecz koszykówki
Jedna z najczęściej powtarzanych ciekawostek o koszykówce jest związana z jednym z najbardziej pamiętnych występów w National Basketball Association (NBA) jest tzw. „Flu Game” z finałów w 1997 roku. Michael Jordan, grając dla Chicago Bulls przeciwko Utah Jazz, miał wysoką gorączkę, był odwodniony i wycieńczony. Mimo to zdobył 38 punktów i poprowadził drużynę do zwycięstwa. Przez lata mówiono o grypie, ale później sam Jordan ujawnił, że była to… zatrucie pokarmowe po podejrzanej pizzy zamówionej do hotelu w Salt Lake City.
Shaquille O’Neal i zniszczone kosze
Shaquille O’Neal nie musiał pokazywać swoich umiejętności, aby rywale czuli do niego respekt. Jego potężna postura oraz 216 centymetrów wzrostu powodowały, że stanięcie przeciwko niemu, a tym bardziej kontakt fizyczny, nie należały do najłatwiejszych zadań. Jeden z najbardziej dominujących centrów w historii NBA, zasłynął nie tylko potężnymi wsadami, ale również… niszczeniem tablic. W swoim debiutanckim sezonie (1992–93) zniszczył dwa kosze – dosłownie wyrywając obręcz z konstrukcji. To skłoniło ligę do zmiany konstrukcji tablic i obręczy, tak aby mogły wytrzymać jeszcze większe przeciążenia.
Rekord wszech czasów – 100 punktów w jednym meczu koszykówki
W trakcie koszykarskiego sezonu właściwie co kilka dni słyszy się o wybitnych występach, ale wciąż daleko im do rekordowego meczu z udziałem Wilta Chamberlaina, który 2 marca 1962 roku zanotował spotkanie w NBA, w którym zdobył 100 punktów! Wydarzenie to miało miejsce w Hershey w stanie Pensylwania. Było to spotkanie przeciwko New York Knicks, które Philadelphia Warriors (klub Wilta) wygrała wynikiem 169-147. Niestety nie zachowało się z niego żadne nagranie wideo – istnieje tylko jedno zdjęcie Chamberlaina trzymającego kartkę z napisem „100”. Co ciekawe, nie był to mecz transmitowany w telewizji, a widownia liczyła zaledwie kilka tysięcy osób. Do dziś żaden inny zawodnik nie zbliżył się do tego wyniku.

Każda ciekawostka to gratka dla prawdziwych fanów
Wszelkie anegdoty i ciekawostki są zawsze atrakcyjne dla zagorzałych fanów danego sportu. Koszykówka to na tyle popularna dyscyplina, że ciekawych historii z nią związanych nie brakuje. Tematów jest naprawdę sporo. A to piłka do koszykówki była niewymiarowa, innym razem trener pomylił zawodników, sędzia pojechał na inny mecz lub też koszykarze zdecydowali się rozegrać tylko trzy kwarty w meczu. Jeśli ktoś się mocno interesuje danym tematem, to będzie zawsze go zgłębiał na tyle mocno, żeby zaspokoić swoją ciekawość.
