Tenis: Wpływ amerykańskiej publiczności na grę zawodników podczas meczu na US Open

Jak bardzo amerykańska publiczność potrafi wesprzeć swoich zawodników podczas US Open?

W różnych dyscyplinach sportu mówi się często o atucie własnego boiska. Chodzi o to, że sportowcy grający na dobrze znanym sobie obiekcie, który gwarantuje dodatkowo wielkie wsparcie ze strony kibiców osiągają zwykle dużo lepsze rezultaty, niż podczas rywalizacji na obiektach rywali. Wsparcie mentalne to ogromnie ważny aspekt sportu. Jeśli psychika funkcjonuje odpowiednio, to można osiągać wielkie rzeczy. W świecie tenisa znany jest głośny doping amerykańskiej publiczności podczas wielkoszlemowego US Open. Jak bardzo tak żywiołowo reagujący tłum może wesprzeć swojego faworyta? A może ma to też czasami negatywne skutki?

Doping kibiców, a postawa zawodników

Wbrew pozorom doping fanów może mieć nie tylko same pozytywne skutki. Zdarzają się zarówno te dobre reakcje sportowców na wsparcie ze strony publiczności, jak i te zdecydowanie gorsze. Zaczynając jednak od pozytywów, to warto wskazać wzrost motywacji i pewności siebie u zawodników. Determinacja, upór, odwaga, nieustępliwość to cechy, jakie bardzo przydają się w zawodowym sporcie. Wszystkie z nich mogą zostać pobudzone przez głośny doping wspierających fanów. Szczególnie może to być przydatne w momentach, kiedy dany tenisista ma kryzys lub gorszy fragment w meczu. Poczucie wsparcia społecznego powoduje, że zawodnicy są bardziej zdeterminowani. Nie chcą przecież zawieść oczekiwań swoich kibiców. Dodatkowo energia jest wyzwalana ze względu na adrenalinę i emocje, które są dodatkowo potęgowane podczas takiego startu. Ciągły doping i głośne okrzyki mogą pomóc w tym, aby cały czas utrzymywać niezbędną koncentrację. Według licznych statystyk zdecydowanie więcej zwycięstw odnoszą drużyny i sportowcy, którzy rywalizują przed własną publicznością. 

Jaki może być negatywny wpływ fanów na zawodnika podczas turnieju?

Czasami jednak ogromne wsparcie ze strony kibiców może odbić się negatywnie na zawodników. Dzieje się to wtedy, kiedy zbyt duże oczekiwania względem nich powodują duży stres. Objawia się on na skutek wielkiej presji, jaka obciąża takiego sportowca. Zamiast motywować, taka atmosfera może paraliżować i prowadzić do błędów. Kiedy postawa wspieranego przez tłum zawodnika bądź też zespołu sportowego nie spełnia pokładanych oczekiwań, to reakcja trybun może stać się bardzo nieprzychylna. Mogą wówczas pojawić się gwizdy, wyzwiska, a nawet bluzgi. Wywoła to z pewnością frustrację u wcześniej dopingowanego sportowca. Jeżeli doping jest zbyt głośny, to sportowcy mogą mieć problemy z koncentracją oraz skupieniem się na wykonaniu odpowiedniego zadania. Niektórzy twierdzą, że głośny doping dla jednego tenisisty lub drużyny może mieć podświadomie wpływ na sędziego, który przychylniejszym okiem spojrzy w kierunku gospodarzy. Apogeum negatywnych aspektów związanych z dopingiem będą chuligańskie zachowania na trybunach. Nie ma nic gorszego w sporcie od tego typu wybryków.

Wpływ publiczności podczas US Open

Tłumy kibiców podczas US Open stanowią wielki atut dla lokalnych zawodników i zawodniczek. Postawa fanów zdecydowanie wyróżnia ich na tle innych turniejów wielkoszlemowych. Dzięki głośnemu dopingowi i energetycznej atmosferze wspierani zawodnicy są bardziej zmotywowani i pewni siebie. Takie zachowanie tłumów oddziałuje również w drugą stronę. Zagraniczni rywale amerykańskich zawodników mogą wówczas tracić swój rytm i koncentrację. Poziom hałasu panujący podczas tenisowych zmagań może dla niektórych sportowców być sporym wyzwaniem. Amerykańskie gwiazdy tenisa bardzo pozytywnie wypowiadały się publicznie na temat wsparcia fanów podczas turnieju. Zwracali oni uwagę, że doping publiczności pozwalał im wrócić na właściwe tory i nie tracić motywacji przez cały mecz. Słabsze psychiczne jednostki mogą nie wytrzymać mentalnie momentu, kiedy to trybuny są zwrócone przeciwko nim. Publiczność podczas US Open potrafi dać też wsparcie zawodnikom pochodzącym z innych krajów pod warunkiem, że prezentują oni ekscytujący tenis na bardzo wysokim poziomie. Często też wspierają tenisistów, którzy w przewidywaniach przedmeczowych nie są uważani za faworytów. I tak jak ze wszystkim, jeden zawodnik będzie potrafić odnaleźć się podczas takiej elektryzującej atmosfery, a inny przegra mentalnie i odniesie szybką porażkę.

US Open 2024

W 2024 roku podczas turnieju panowała ogromna frekwencja. Entuzjastyczne tłumy kibiców tworzyły energetyczną i żywą atmosferę na całym terenie Billie Jean King National Tennis Center. Szczególnie było to zauważalne podczas sesji wieczornych spotkań. Organizacja US Open i panujące tam zwyczaje są zupełnie odmienne od tych, jakie można zaobserwować na przykład na Wimbledonie. Tutaj stawia się na widowisko i niezapomniane wrażenia. Podobnie było właśnie podczas ostatniej edycji turnieju. Warto dodać, że w trakcie jego trwania odbywa się wiele imprez towarzyszących, To wszystko tylko nakręca popularność tego wydarzenia i sprawia, że ludzie specjalnie przyjeżdżają do Nowego Jorku, żeby brać w nim udział. Można mieć wrażenie, że moda na US Open ciągle wzrasta i turniej osiąga swoje apogeum, jeśli chodzi o jego popularność.

Tenis nowej ery

Można stwierdzić, że organizatorzy US Open robią wszystko, aby stale uatrakcyjniać swój produkt. Udaje im się to bardzo dobrze. Nowa era w tenisie pewnie będzie wyglądać podobnie jak w USA. Walka o fanów to priorytet, jeśli chce się dobrze zarabiać na tym, co się robi. Iga Świątek zdążyła już raz poznać smak zwycięstwa na amerykańskich kortach. Była liderka rankingu WTA zwyciężyła nowojorski turniej w 2022 roku. Niektórzy zawodnicy doceniają to, jeśli uda im się wygrać tam seta, a już nie można tego porównywać do końcowego sukcesu. Nasza tenisistka zachwyciła wówczas amerykańską publiczność. W tego typu imprezach już nawet w pierwszej rundzie na faworytach pokroju Aryny Sabalenki ciąży ogromna presja. Trzeba umieć sobie z nią dobrze poradzić. W ATP u mężczyzn jest dokładnie tak samo, jak w WTA u kobiet. Tylko najlepsi z najlepszych mają szansę na osiągniecie sukcesu na amerykańskiej ziemi.

Krzysztof
Krzysztof Kwaśny

W świecie sportu odnajduję inspirację i nieustannie poszukuję nowych historii do opowiedzenia. Jako dziennikarz sportowy, z równym zamiłowaniem relacjonuję zmagania piłkarzy, tenisistów czy koszykarzy. Moja pasja pozwala mi tworzyć różnorodne materiały – od błyskawicznych newsów, przez wnikliwe felietony, po szczere wywiady i emocjonujące relacje. Współpracowałem z takimi redakcjami jak: Polsat Sport, To jest boks, Infosport i Łączynaspasja.