Zawsze kiedy wielkie gwiazdy sportu kończą swoje kariery, to dyscyplina w której startowali traci wybitną jednostkę. Tak było kiedy Michael Jordan zakończył przygodę z koszykówką, a Mike Tyson zdecydował się zawiesić bokserskie rękawice na kołku. Tak samo będzie kiedy świat zawodowego tenisa opuści wielka trójka rywali: Roger Federer, Rafael Nadal i Novak Djoković. Wydaje się, że szybko fani tenisa nie doczekają się takiego wybitnego trio, które przez lata będzie toczyć tak epickie pojedynki.

Wielka trójka
Wielka trójka tenisa to określenie, które opisuje rywalizację trójki fantastycznych tenisistów, do grona których zaliczamy Rogera Federera, Rafaela Nadala i Novaka Djokovica, którzy zdominowali na ponad dekadę rozgrywki męskiego tenisa. Pierwsze znaczące sukcesy z grona tych zawodników zaczął osiągać Roger Federer, kiedy to wygrał turniej na Wimbledonie w 2003 roku. Następnie dołączył do niego Rafael Nadal okazując się wielkim specjalistą od kortów ziemnych. Jako ostatni do wcześniej wspomnianej dwójki zawodników dołączył Novak Djoković. Nie ustępował on im na krok, a nawet z czasem zdobywał coraz więcej trofeów. Ich rywalizacja była oparta na niewiarygodnie wysokim poziomie sportowym i tym, że traktowali się nawzajem z wielkim szacunkiem.
Koniec dominacji
Pomimo niesamowitych karier i nieludzkiej wręcz energii każda kariera dobiega powoli do końca. Jako pierwszy z tenisowej sceny zszedł Roger Federer. Miało to miejsce 23 września 2022 roku podczas turnieju Laver Cup w Londynie. Jako główną przyczynę zawodnik podał problemy zdrowotne i ciągle odnawiające się urazy, które utrudniały mu normalne funkcjonowanie. Następny w kolejności był Rafael Nadal, który w listopadzie 2024 roku pożegnał się z zawodowym tenisem. U niego również kontuzje były jednym z głównych czynników, które skłoniły go do zakończenia kariery. Oczywiście nie można zapominać o tym, że obaj Panowie mieli już swoje lata. Ma je również Novak Djoković, jednak na razie nie zamierza on składać broni. Po zdobyciu złotego medalu na Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu postanowił dalej startować.
Kto przejmie tron?
Można zastanawiać się, czy wielka trójka graczy będzie miała godnych następców? Na odpowiedź na te pytania z pewnością potrzeba czasu. Na ten moment w grupie czołowych zawodników świata znajdują się tacy tenisiści jak: Jannik Sinner, Carlos Alcaraz, Alexander Zverev czy Taylor Harry Fritz. Pomimo tego, że każdy z nich ma swoje atuty i gromadzi zainteresowanie coraz większej grupy kibiców, to porównania do wielkiej trójki nie działają póki co na ich korzyść. Kto wie, jak rozwiną się ich kariery w przyszłości? Każdy z nich ma talent i możliwości, żeby być w czołówce światowych rankingów przez najbliższe lata. Nie można jednak porównywać ich do trójki wielkich rywali, ponieważ byli oni jedyni w swoim rodzaju. Niech świeża tenisowa krew napisze swoją nową fascynującą historię, która porwie tłumy.
Jak stać się legendą?
Jakie cechy powinni mieć tenisiści, którzy chcieliby nawiązać swoją postawą na korcie do wspomnianej trójki legendarnych zawodników? Poza niesamowitymi umiejętnościami sportowymi muszą niesłychanie dbać o siebie. Jedną z cech trójki wielkich zawodników była ich „długowieczność”. Trzeba mieć zdrowie i być bardzo regularnym. Nie wolno obniżyć swojego poziomu nawet na pół sezonu. Jeśli ktoś chciałby nawiązać do wielkich mistrzów, to musi być wszechstronnie przygotowany do rywalizacji na każdej nawierzchni. Siła mentalna to coś, co musi funkcjonować na tym najwyższym poziomie bez zarzutu. Presja i oczekiwania są przecież ogromne. Trzeba to wszystko udźwignąć. Nie można również spocząć na laurach i zadowalać się sukcesem podczas jednego czy dwóch sezonów. Należy się całkowicie oddać swojej pracy. Do stworzenia kolejnego wielkiego trio potrzeba tenisistów, którzy będą potrafili się nawzajem napędzać i motywować do działa.

Wielcy zawodnicy potrzebują czasu
Aby stać się legendą w danej dyscyplinie sportu, to należy przede wszystkim bardzo ciężko na to pracować. Czym innym jest osiągnięcie nawet spektakularnego sukcesu, a czym innym utrzymanie się na światowym topie przez ponad dekadę. Pojedyncze sukcesy i wygrane nawet najważniejsze trofea nie spowodują, że dany zawodnik zyskał miano legendy. Na ten status pracuje się długimi latami pełnymi wyrzeczeń i poświęcenia. Po dłuższym czasie można zyskać status wybitego zawodnika. Nie ma jednak dla sportowca nic piękniejszego, jak nazwanie legendą nie tylko za życia, ale przede wszystkich jeszcze w trakcie czynnej kariery sportowej. Ta niebywała sztuka udała się Wielkiej Trójce i to pokazuje najlepiej jakimi wybitnymi jednostkami byli ci tenisiści.
