Wielkimi krokami zbliżają się Mistrzostwa Świata 2025 w siatkówce mężczyzn. Tym razem odbędą się one na Filipinach, a tytułu mistrzowskiego będą bronić Włosi. Jednak kogo na turniej powoła trener reprezentacji Polski? W tym artykule postaramy się przeanalizować różne możliwości.

Mistrzostwa Świata 2025. Czego się spodziewać?
Mistrzostwa Świata w 2025 roku będą wyjątkowe pod wieloma względami. Po raz pierwszy gospodarzem turnieju będą Filipiny. Ponadto po raz pierwszy od 1949 roku mistrzostwa zostaną rozegrane w roku nieparzystym. Ma to związek ze zmianą cyklu rozgrywania turnieju z czteroletniego na dwuletni.
Mistrzostwa w 2025 roku będą również pierwszymi, gdzie zagrają 32 ekipy. Wcześniej liczba uczestników wynosiła 24 reprezentacje. W związku z tym wzrośnie też liczba rozgrywanych spotkań.
Reprezentacja Polski była losowana z 1. koszyka i trafiła w grupie Holandię, Katar oraz Rumunię. Oznacza to, że kadra prowadzona przez Nikolę Grbića będzie wyraźnym faworytem pierwszej fazy turnieju. Docelowo Polacy mają w planach walkę o odzyskanie mistrzostwa świata.
Bartosz Kurek
Na mundial do Filipin pojedzie 14-osobowa kadra. Trudno sobie wyobrazić, by miało w niej zabraknąć kapitana i lidera reprezentacji Polski – Bartosza Kurka. Mimo 36 lat na karku Kurek wciąż jest ważnym ogniwem reprezentacji. Nadal gra na najwyższym poziomie, a jego największymi atutami jest mocna zagrywka oraz skuteczność w ataku.
Obecnie gra w Zaksie Kędzierzyn-Koźle, gdzie bryluje na tle swoich zespołowych kolegów, podbijając parkiety polskiej ligi. Wybitna forma może być zwiastunem pewnej gry w reprezentacji na nadchodzących mistrzostwach świata. To będzie szansa, by Bartosz Kurek zdobył drugie złoto mistrzostw, gdyż zabrakło go w kadrze na MŚ 2014 z powodu konfliktu.
Mimo absencji na imprezie w 2014 roku Kurek ma wielkie doświadczenie z imprez najwyższej rangi, co również będzie bardzo pomocne w celu walki o zwycięstwo. Kapitan reprezentacji Polski zdobył mistrzostwo w 2018 roku, gdzie był czołową postacią, co z resztą odzwierciedlił tytuł MVP turnieju.
Natomiast w 2022 roku został wybrany najlepszym atakującym turnieju. W 2024 roku poprowadził kadrę do wicemistrzostwa olimpijskiego. W 2023 wygrał za to mistrzostwo Europy oraz Ligę Narodów.
Łukasz Kaczmarek
Łukasz Kaczmarek był objawieniem ostatnich turniejów reprezentacyjnych. Świetnie zaprezentował się w Lidze Narodów w 2023 roku oraz na mistrzostwach Europy w tym samym roku. Był również wiodącą postacią Igrzysk Olimpijskich w Paryżu w 2024 roku.
30-latek reprezentuje obecnie Jastrzębski Węgiel, który jest czołową drużyną polskiej ligi. To dobrze świadczy o rokowaniach Kaczmarka przed ogłoszeniem powołań na Mistrzostwa Świata 2025. Wydaje się, że zawodnik z Krotoszyna będzie jednym z pierwszych wyborów trenera Nikoli Grbića jeśli chodzi o pozycję przyjmującego lub atakującego.
Warto pamiętać, że Kaczmarek nie był w kadrze na Mistrzostwa Świata 2014 i 2018. Dlatego też nie zasmakował jeszcze złota z mundialu. Może to być dodatkowa motywacja, która pomoże mu, ale także całej drużynie wspiąć się na wyżyny umiejętności.
Tomasz Fornal
Kolegą z ligowego zespołu Łukasza Kaczmarka jest Tomasz Fornal. Charyzmatyczny zawodnik z darem do motywacji będzie na pewno kluczowym zawodnikiem polskiej kadry podczas najbliższych mistrzostw. Będzie odpowiadał nie tylko za jakość na parkiecie, ale także za tzw. mental. Przydatne może być także zgranie z klubowymi kolegami.
Fornal już w juniorskich reprezentacjach smakował wielu sukcesów, co wytworzyło u niego mentalność zwycięzcy. Jednakże podobnie jak Kaczmarek nie ma jeszcze na koncie złota z seniorskiego mundialu. Będzie starał się z wszystkich sił zmienić ten stan rzeczy w 2025 roku.
Wilfredo Leon
Kolejną niekwestionowaną gwiazdą naszej kadry jest Wilfredo Leon. Przyjmujący nie zagrał jeszcze na mistrzostwach świata w barwach biało-czerwonych. W 2022 roku z turnieju wykluczyła go kontuzja kolana. Jednak nie można mu odmówić doświadczenia na tej imprezie, gdyż w 2010 roku z reprezentacją Kuby sięgnął po srebrny medal.
Jednak brak sukcesu z kadrą Polski na siatkarskim mundialu może spowodować, że Leon będzie kolejnym zawodnikiem z wilczym głodem sukcesu w kadrze Nikoli Grbića. 31-letni zawodnik udowodnił już serbskiemu szkoleniowcowi, że jest przydatnym ogniwem zespołu, kiedy grał pierwsze skrzypce podczas Mistrzostw Europy 2023, gdzie został wybrany MVP turnieju.
Równie dobrze pokazał się podczas Ligi Narodów w tym samym roku, a także Igrzysk Olimpijskich w Paryżu. Jeśli chodzi o formę klubową, to Wilfredo Leon reprezentuje obecnie Bogdankę LUK Lublin, z którą znajduje się w górnej części tabeli polskiej ligi. Na mundialu w 2025 roku Polacy będą liczyli przede wszystkim na jego asy serwisowe. Leon jest rekordzistą Ligi Narodów w tym segmencie.
Norbert Huber
Kolejną postacią, którą zbudowały Mistrzostwa Europy 2023, jest Norbert Huber. Zawodnik Jastrzębskiego Węgla został wybrany na nich najlepszym środkowym. 26-latek jest jednym z młodszych graczy w potencjalnej kadrze, co pozwoliłoby zbalansować trenerowi średnią wieku zespołu, a do tego mógłby wykorzystać warunki fizyczne tego zawodnika.
Mimo dość młodego wieku Huber jest już doświadczony, gdyż ma na koncie takie turnieje, jak wspomniane mistrzostwa Europy, ale też Igrzyska Olimpijskie z 2024 roku, ostatnie edycje Ligi Narodów i Puchar Świata z sezonu 2019. W każdym z tych turniejów Huber odgrywał większą lub mniejszą rolę, zdobywając ważne obycie wśród najlepszych zawodników świata.
Jakub Kochanowski
Kolejnym zawodnikiem przed 30. rokiem życia jest Jakub Kochanowski. Reprezentuje on Projekt Warszawa, który bije się w trwającej kampanii o mistrzostwo Polski. Kochanowski mimo dość młodego wieku gra regularnie w kadrze narodowej od 2017 roku.
Zdobył tytuł mistrzowski na mistrzostwach we Włoszech i Bułgarii w 2018 roku i wywalczył srebro na MŚ w 2022 roku. Jest także dwukrotnym brązowym medalistą i mistrzem Europy, wicemistrzem olimpijskim oraz zdobywcą Ligi Narodów.
Jako jeden z nielicznych Polaków został wyróżniony podczas Igrzysk Olimpijskich w Paryżu. Otrzymał tam tytuł najlepszego środkowego turnieju.
Kamil Semeniuk
Kamil Semeniuk gra obecnie we włoskiej Perugii, z którą zdobył mistrzostwo i puchar i superpuchar Włoch w 2024 roku. W obecnej kampanii również wygląda na to, że klub z Perugii będzie chciał zdobyć potrójną koronę.
Polski przyjmujący wyróżnił się szczególnie na Mistrzostwach Świata 2022, gdzie został wybrany najlepszym na swojej pozycji. Później został doceniony przez ekspertów i kibiców w plebiscycie na najlepszego polskiego sportowca, gdzie zajął 4. miejsce.
Był współautorem srebrnego medalu IO 2024, złota mistrzostw Europy, zwycięstwa w Lidze Narodów i wicemistrzostwa świata z 2022 roku. Trudno wyobrazić sobie kadrę narodową bez tego 28-latka, który zadebiutował w niej w 2021 roku.
Aleksander Śliwka
Gracz japońskiego Suntory Sunbirds w lidze walczy o mistrzostwo kraju. Dobre występy ligowe mogą pomóc mu znaleźć miejsce w 14-osobowej kadrze na zbliżające się MŚ w 2025 roku.
Jednak największą wartością Śliwki jest jego wkład w grę reprezentacji, który pokazał podczas ostatnich turniejów. To mistrz i wicemistrz świata, srebrny medalista olimpijski, mistrz Europy, zwycięzca Ligi Narodów z 2023, gdzie został uznany najlepszym przyjmującym turnieju finałowego.
Marcin Janusz
Jeśli nie zdarzy się nic nieoczekiwanego, to pewniakiem na pozycji rozgrywającego powinien być Marcin Janusz. 30-latek znakomicie prezentował się podczas ostatnich turniejów reprezentacyjnych w poprzednich latach.
Mimo że do kadry dołączył dopiero w 2018 roku, to stał się jej integralną częścią, bez której trudno sobie wyobrazić obecną drużynę. Janusz gra na co dzień w Zaksie Kędzierzyn-Koźle, a więc klubie, który regularnie walczy o najwyższe cele nie tylko w Polsce, ale i w Europie. Wraz z tą drużyną dwukrotnie zwyciężał Ligę Mistrzów.
Doświadczenie Janusza i jego chemia z innymi graczami może wyraźnie pomóc polskiej kadrze w 2025 roku. Oczywiście zawodnik z Nowego Sącza przede wszystkim będzie celował w dobry występ na mistrzostwach świata, gdyż nie ma w gablocie jeszcze złotego krążka z tej imprezy.

Co przyniosą mistrzostwa w 2025?
Polska kadra wydaje się być stabilna i silna. Przewodzą w niej te same nazwiska od wielu lat. Jest to pozytywna cecha, ale ma także ukryty szkopuł. Brak widocznych następców może niepokoić w kontekście stanu kadry w kolejnych latach.
Szczyt formy większości zawodników, takich jak Kurek, Leon, Kaczmarek, Janusz, którzy już teraz są po 30. roku życia, będzie nieuchronnie mijał. Dobrze by było, gdyby Nikola Grbić stworzył nową gwiazdę na nadchodzącym mundialu. Jednak najpewniej skupi się on na osiągnięciu wyznaczonego celu, jakim jest wzniesienie pucharu dla mistrzów świata.
