San Antonio Spurs nie przedłużyli kontraktu z Jeremym Sochanem przed rozpoczęciem czwartego sezonu tego zawodnika w ich barwach. Co to oznacza dla reprezentanta Polski? Jaka może być jego przyszłość w najlepszej lidze świata?

Ostatni rok kontraktu w NBA
Jeremy Sochan ma przed sobą ostatni rok kontraktu w NBA. Będzie on dla niego niezwykle istotny, jeśli Polak chce dalej grać w najmocniejszych koszykarskich rozgrywkach na świecie. Decyzją klubu Sochan po sezonie 2025/2026 stanie się Zastrzeżonym Wolnym Agentem. Jest to sytuacja, która jest bardzo korzystna dla San Antonio Spurs, ponieważ w tym momencie to wartość koszykarza jest szacowana przez rynek. Jeśli pojawią się oferty z innych drużyn, to wówczas klub z San Antonio będzie miał możliwość, aby zdecydować czy chce tę ofertę wyrównać. Dzięki temu Spurs nie muszą ryzykować przepłacenia zawodnika teraz, a jednocześnie mają „pierwszeństwo” w jego zatrzymaniu, jeśli udowodni swoją wartość. Dla San Antonio Spurs niezwykle istotnym tematem jest w tym momencie przedłużenie kontraktu dla Victora Wembanyamy, dlatego też odroczenie podjęcia decyzji związanej z przyszłością Sochana jest korzystne. Polak musi zaprezentować życiową formę w nadchodzących rozgrywkach, jeśli chce myśleć o wysokim kontrakcie w NBA na następne sezony.
Problemy zdrowotne
Zawodnik San Antonio Spurs w ostatnim czasie zmaga się z licznymi problemami zdrowotnymi. Najnowszym z nich jest uraz nadgarstka, jakiego nabawił się na treningu. Z tego powodu zmuszony jest on odpuścić kilka pierwszych spotkań nowego sezonu NBA. Chwilę wcześniej reprezentant naszego kraju doznał urazu łydki, który wykluczył go z gry w tegorocznym EuroBaskecie. Zawodnik nie mógł pomóc kadrze narodowej i wrócił do klubu, aby przechodzić rehabilitację. W trakcie poprzedniego sezonu Sochan miał problem w związku ze złamaniem kości paliczka bliższego w lewym kciuku oraz kontuzji pleców. Jak widać, ilość urazów jak na tak jeszcze młodego zawodnika może odrobinę martwić. Pozostaje mieć nadzieję, że w najbliższym sezonie kontuzje będą omijać Sochana z daleka.
Jakie są szanse na pozostanie Sochana w NBA?
Jeśli Polak upora się z problemami zdrowotnymi i będzie grał na miarę swoich możliwości to wydaje się, że jego szanse na pozostanie w najlepszej lidze świata są całkiem spore. Jako, że zawodnik po zakończeniu najbliższego sezonu stanie się zastrzeżonym wolnym agentem, to będzie mógł analizować oferty ze wszystkich klubów NBA. Pierwszeństwo jednak przy składaniu ofert dla Sochana będzie miał jego obecny klub, czyli San Antonio Spurs. Klub może go zatrzymać, dopasowując warunki umowy zaproponowanej przez inną drużynę. Spekuluje się, że wartość kolejnej 4-letniej umowy dla koszykarza może być szacowana na kwotę 60-90 milionów dolarów. Na plus Sochana świadczy fakt, że jest on bardzo ceniony za umiejętności gry w defensywie. Dodatkowo cały czas jest młodym zawodnikiem (22 lata) i ma ugruntowaną pozycję w lidze. Aby jednak zapewnić sobie dobry kontrakt, to musi poradzić sobie z kłopotami zdrowotnymi oraz poprawić skuteczność rzutów za 3 punkty.

Jeremy Sochan – zalety i wady
Jeremy Sochan to gracz obdarzony ogromnym talentem i wielkimi możliwościami. Do jego najważniejszych atutów należy bardzo dobra gra w obronie. Poza tym, jest to koszykarz, jaki może występować na wielu różnych pozycjach. Jego wszechstronność jest cechą, która jest bardzo ważna dla każdego szkoleniowca. Lata niełatwych doświadczeń sprawiły, że Polak ma mentalność na bardzo wysokim poziomie. Ukształtował sobie charakter, który idealnie pasuje do wykonywanego przez niego zawodu. W ostatnim czasie można również zauważyć istotny postęp w wykonywaniu przez niego rzutów wolnych. Jeśli natomiast chodzi o elementy nad którymi musi jeszcze popracować, to na pewno będą to rzuty za 3 punkty. Ilość jego urazów w tak młodym wieku może być problemem, aby pokazać pełnię swoich możliwości. Potrzeba wyższej efektywności w ataku to także jeden z elementów gry, który mógłby ulec poprawie. Trudno powiedzieć ostatecznie jak bardzo jeszcze Jeremy Sochan może się rozwinąć, ale z pewnością nad kilkoma rzeczami powinien jeszcze popracować. Nie pozostaje jednak nic innego, jak życzyć mu zdrowia. Jeśli będzie je miał, to powinien wywalczyć dla siebie nowy korzystny kontrakt w najlepszej lidze na świecie.
