Iga Świątek i tajemnica jej powrotu na szczyt

Wielki sportowiec to taka postać, która nie tylko potrafi wejść na sam szczyt, wygrać wiele trofeów, ale przede wszystkim pokonać kryzys i powrócić na zwycięską ścieżkę. Doskonałym przykładem tego opisu jest trwający sezon w wykonaniu Igi Świątek. Polka udowodniła tym samym, że jest sportowcem najwyższej klasy. Jak tego dokonała?

Trudny początek sezonu

Pierwsza część roku w wykonaniu dawnej liderki światowego rankingu była zdecydowanie poniżej jej oczekiwań. W najgorszym momencie Polka spadła nawet na 7.miejsce w światowym rankingu. Co ciekawe, nasza rodaczka słabo radziła sobie na kortach ziemnych, na których dotychczas prezentowała się najlepiej. Jedną z przyczyn słabszej dyspozycji był serwis tenisistki. Poza tym stwierdzono, że średnia prędkość podania jest niższa, a także nastąpiło pogorszenie skuteczności. Do tego, Świątek musiała zmierzyć się z ogromną presją. Wynikała ona z tego, że wcześniej przez długi okres czasu była liderką światowego rankingu. 

Szereg zmian

Jeszcze jesienią 2024 roku nastąpiła zmiana na stanowisku pierwszego trenera. Został nim Wim Fissette. Belg skupił się na stabilizacji gry i usprawnieniu biomechaniki, szczególnie przy serwisie. Sama zawodniczka zmieniła swoje podejście do startów. Jej celem przestał być powrót na pierwsze miejsce w rankingu, tylko skupiła się na codziennej pracy i eliminowaniu problemów mecz po meczu. Zawodniczka tym samym zdjęła z siebie presję mentalną.

Wielki i niespodziewany sukces

Iga Świątek nawet w sezonach, kiedy to dominowała na światowych kortach, to nie mogła osiągnąć na trawiastej nawierzchni zadowalających rezultatów. W Wimbledonie doskonale spisywała się w wieku juniorskim, jednak później nie szło jej na miarę oczekiwań. Tymczasem w 2025 roku Polka w iście niesamowitym i dominującym stylu zwyciężyła w tym wielkim turnieju. Udowodniła również, że ma spore możliwości, jeśli chodzi o grę na twardej nawierzchni wygrywając WTA 1000 w Cincinnati. Aktualnie Polka cały czas zdobywa kolejne punkty w rankingu światowym i odrabia stratę do liderującej Aryny Sabalenki.

Czy Iga Świątek utrzyma wysoką formę przez dłuższy czas?

Każdy scenariusz jest możliwy, jednak istnieje szereg przesłanek na to, że Iga Świątek może pozostać w wysokiej dyspozycji przez dłuższy czas. Polka była już na szczycie przez wiele tygodni, niedawno pokonała jeden ze swoich większych kryzysów formy i doskonale wie co robić, aby utrzymać odpowiednią dyspozycję. Cały czas współpracuje z psychologiem sportowym i pracuje nad tym, aby radzić sobie z presją, przezwyciężać kryzysy oraz utrzymywać wysoką motywację. Wydaje się, że Polka doskonale rozumie się już ze swoim trenerem i oboje wiedzą, co trzeba zrobić, aby dalej zwyciężać. Zawodniczka udowodniła, że nie jest już tylko groźna na mączce, ale również potrafi pokazać doskonałą formę na każdej innej nawierzchni. Iga Świątek skończyła 24 lata i nie ma przeciwwskazań, aby w kolejnych sezonach grała na światowym poziomie. 

Trudne wyzwania

Pomimo tego, że całym sercem pozostaje mieć nadzieję, że Polka będzie dalej zwyciężać w kolejnych latach, to z pewnością nie będzie to łatwe zadanie. Konkurencja w kobiecym tenisie jest ogromna i rewelacyjnych zawodniczek nie brakuje. Aryna Sabalenka cały czas jest w świetnej formie, a młoda generacja rywalek staje się coraz mocniejsza. Każdy sezon w zawodowym tenisie to ogromny wysiłek dla organizmu. Ryzyko kontuzji przy tak napiętym terminarzu jest naprawdę spore. A jak wiadomo, każda dłuższa przerwa spowoduje późniejszy powrót do wysokiej dyspozycji. Iga Świątek będzie musiała w kolejnych sezonach być doskonale przygotowana pod kątem fizycznym. Mamy nadzieję, że Polka sprosta tym wyzwaniom i udowodni, że jest najlepszą tenisistką świata.

Krzysztof
Krzysztof Kwaśny

W świecie sportu odnajduję inspirację i nieustannie poszukuję nowych historii do opowiedzenia. Jako dziennikarz sportowy, z równym zamiłowaniem relacjonuję zmagania piłkarzy, tenisistów czy koszykarzy. Moja pasja pozwala mi tworzyć różnorodne materiały – od błyskawicznych newsów, przez wnikliwe felietony, po szczere wywiady i emocjonujące relacje. Współpracowałem z takimi redakcjami jak: Polsat Sport, To jest boks, Infosport i Łączynaspasja.