Najmocniejsze piłkarskie ligi w Europie zakończyły już czas przeznaczony na transfery zawodników. Bez wątpienia najbardziej aktywnym klubem w tym okresie był angielski FC Liverpool. Czy zmiany kadrowe dokonane przez popularnych “The Reds” zagwarantują im sukces w najbliższym sezonie?

FC Liverpool – transfery przychodzące i wychodzące
Lista transakcji przeprowadzonych przez ten zasłużony klub musi robić wrażenie. Liczba piłkarzy, którzy zostali kupieni oraz gracze, którzy zmienili swoje barwy, to bardzo duża ilość zmian, jak na ten krótki okres czasu. Liverpool wydał na transfery blisko 483 mln euro, natomiast wpływy ze sprzedaży zawodników wyniosły około 219,5 mln euro. To pokazuje, że “The Reds” zanotowali w tym oknie transferowym ujemny bilans o ponad 260 mln euro. Jeśli jednak zdobędą kilka trofeów, to sezon zakończą zdecydowanie na plusie. Wśród transferów przychodzących należy wyróżnić takich zawodników jak: Alexander Isak, Florian Wirtz, Hugo Ekitiké, Milos Kerkez, Jeremie Frimpong, Giovanni Leoni, Freddie Woodman i Armin Pecsi. Jeśli natomiast chodzi o piłkarzy, którzy opuścili Anfield Road, to trzeba wspomnieć o takich osobach jak: Darwin Nunez, Jarrel Quansah, Trent Alexander-Arnold, Luis Diaz, Ben Doak, Caioimhin Kelleher oraz Tyler Morton.
Dlaczego FC Liverpool dokonał tylu zmian kadrowych?
Istnieje wiele czynników, które miały znaczący wpływ na to, jak obecnie zmieniła się kadra tego zespołu. W klubie doszło do sporych zmian. Jedną z nich było przyjście do tego zespołu nowego trenera, jakim jest Arne Slot. Szkoleniowiec chciał dostosować skład drużyny do swojej wizji i stylu gry. Jeszcze istotniejszy wpływ miały zmiany, jakie zaszły w składzie zarządu klubu. Powrót Michaela Edwardsa na stanowisko dyrektora wykonawczego ds. piłki nożnej oraz zatrudnienie Richarda Hughesa jako dyrektora sportowego odcisnęły sporę piętno, jeśli chodzi o podejście do składu zespołu na nowy sezon. Sytuacja finansowa klubu przed rozpoczęciem tego okna transferowego była bardzo dobra. W poprzednich latach “The Reds” znacząco ograniczali wydatki, co pozwoliło im na znaczące oszczędności, a tym samym mogli sobie oni pozwolić na transferową ofensywę w ostatnich tygodniach. Przy Anfield Road powstała w zasadzie nowa drużyna. Czy odniesie wymagany przez wszystkich sukces?
Czy obecna kadra “The Reds” to gwarancja sukcesu?
Analizując kadrę Liverpoolu wydaje się, że ten klub jest skazany na sukces. Jeśli tylko trener Arne Slot będzie w stanie odpowiednio zarządzać drużyną, a ich skład osobowy ominą urazy, to ten zespół będzie walczyć o najważniejsze trofea we wszystkich możliwych rozgrywkach. Szczególne uznanie wywołują transfery takich piłkarzy jak: Florian Wirtz i Alexander Isak. To zawodnicy, którzy posiadają ogromną jakość. Bardzo istotne, jeśli chodzi o uzupełnienie kadry na obecne rozgrywki były wzmocnienia na newralgicznych pozycjach bocznych obrońców. Tutaj pomocne wydają się transfery graczy takich jak: Jeremie Frimpong i Milos Kerkez. Jeśli tylko nowy skład szybko odnajdzie się w nowym miejscu i zrozumie filozofię gry swojego menadżera, to wyniki powinny być zadowalające. Trudno przypuszczać, żeby gracze z najwyższej półki nie poradzili sobie z presją. Ich największą trudnością będzie jednak konkurencja. Premier League to najlepsza liga na świecie, w której jest wiele świetnych drużyn. Żeby odnieść w niej sukces, to trzeba być naprawdę w rewelacyjnej dyspozycji.

Co może pójść nie tak?
Przy tak dużej ilości zmian nawet dla najbardziej jakościowych piłkarzy potrzeba czasu. Jeśli “The Reds” rozegrają kilka słabych spotkań, to wówczas pojawi się bardzo nerwowa atmosfera, a presja będzie tylko rosła. W atmosferze ciągłych nerwów i oczekiwań mogą pojawić się problemy. To samo będzie miało miejsce, jeśli w zespole będzie miała plaga kontuzji kilku kluczowych zawodników. Niektóre sytuacje boiskowe bardzo trudno przewidzieć. Niektórzy eksperci zauważają, że w kadrze Liverpoolu obrońcy są głównie nastawieni na działania ofensywne, a to może pozostawiać luki, które rywale mogą wykorzystać do przeprowadzenia groźnych kontrataków. Patrząc jednak na ten temat racjonalnie, to trudno sobie wyobrazić brak jakiegokolwiek trofeum dla tego zespołu w tym sezonie. Jeśli tak się stanie, to drużynę z pewnością czeka wyprzedaż i kilka bardziej oszczędnych lat. Poczynione inwestycje w składzie po prostu muszą się zwrócić.
