Szymon Marciniak – najlepszy polski sędzia piłkarski w historii

W życiu często bywa tak, że nie zawsze pierwsza obrana przez nas droga jest właściwa. Podobnie było w przypadku Szymona Marciniaka. Chciał zostać piłkarzem, ale w pewnym momencie zrezygnował i rozpoczął karierę sędziowską. Ta doprowadziła go do finału Mistrzostw Świata w piłce nożnej w 2022 roku. W tym zawodzie nie można zajść już wyżej. 

Szymon Marciniak i przygoda z piłką

Szymon Marciniak urodził się 7 stycznia 1981 roku w Płocku. Jako młody chłopak uprawiał kolarstwo, jednak w wieku 15 lat zaczął trenować piłkę nożną. Swoją piłkarską karierę rozpoczynał w młodzieżowej drużynie Wisły Płock, gdzie wraz z Bartłomiejem Grzelakiem i Wojciechem Łobodzińskim zajął 4. miejsce w Mistrzostwach Polski Juniorów. Następnie przeniósł się do Niemiec, gdzie na krótko reprezentował barwy VfB Annaberg-Buchholz w Regionallidze, a także odbył testy w Erzgebirge Aue. Po powrocie do Polski grał w niższych ligach, występując w Zdroju Ciechocinek i Kujawiaku Włocławek, z którym awansował do III ligi. Był piłkarzem, który często kłócił się z arbitrami podczas spotkań. Kariera sędziowska Szymona Marciniaka rozpoczęła się po incydencie w meczu IV ligi polskiej, w którym grając w Kujawiaku Włocławek, otrzymał czerwoną kartkę od sędziego Adama Lyczmańskiego. Po słownej wymianie zdań z arbitrem, 21-letni wówczas Marciniak postanowił sam zostać sędzią. Ironią losu, po latach Lyczmański dołączył do zespołu sędziowskiego Marciniaka jako sędzia techniczny.

Zawód sędzia – początki

Szymon Marciniak rozpoczął swoją karierę sędziowską w 2002 roku. Zaczynał od prowadzenia spotkań drużyn z niższych klas rozgrywkowych. Szybko jednak jego dobra postawa i regularne postępy zaowocowały awansem do Ekstraklasy w 2009 roku. Wtedy to zadebiutował prowadząc spotkanie GKS Bełchatów – Odra Wodzisław. Od sezonu 2010/11 Szymon Marciniak regularnie sędziował mecze Ekstraklasy. W międzyczasie wziął udział w kursie UEFA dla młodych sędziów, w którym brało udział ośmiu arbitrów z całej Europy. Jego występy zrobiły ogromne wrażenie, co zaowocowało przyznaniem mu w 2011 roku plakietki sędziego międzynarodowego.

Kariera międzynarodowa – Liga Mistrzów i najważniejszy mecz

Polak bardzo szybko pokazał swoją jakość na arenie międzynarodowej. Już na Euro 2016 prowadził kilka spotkań, w tym bardzo prestiżowy mecz Niemcy-Portugalia. Na Mistrzostwach Świata 2018 sędziował dwa spotkania fazy grupowej, zbierając pochwały za swoje trafne decyzje i opanowanie. W sezonie 2022/2023 poprowadził finał Ligi Mistrzów pomiędzy Manchesterem City a Interem Mediolan w Stambule. Swój zawodowy szczyt osiągnął w 2022 roku, kiedy to poprowadził finał Mistrzostw Świata w Katarze pomiędzy Argentyną, a Francją. Jego występ został powszechnie uznany za wzorowy. Najlepsi sędziowie świata bardzo chwalili Marciniaka po tym spotkaniu. Został on również pierwszym Polakiem, który był sędzią głównym w takim prestiżowym meczu. Rok później poprowadził finał piłkarskiej Ligi Mistrzów. Oto, jak nasz sędzia wspominał moment, w którym dowiedział się o tym, że będzie arbitrem w finale Mistrzostw Świata: “Samo to wyczytanie… I to, jak to zrobił Pierluigi Collina (szef Komisji Sędziowskiej FIFA). Zawsze jest taka duża makieta i przez cały turniej były na niej dopisywane kolejne mecze i kolejne nazwiska. Kiedy zaczął czytać, to była taka przyjemna, wzniosła chwila kilkuminutowej przemowy, że ciężko pracowaliśmy… Naprawdę dużo. 45 dni razem, 64 mecze. „Wszyscy na ten mecz czekają: Argentyna – Francja, Lusail Stadium”. I wyczytał właśnie moje nazwisko… Niesamowita radość, na pewno też jakieś delikatne wzruszenie. Można powiedzieć, że u chłopaków to nawet bardzo mocne, od razu chciałem ich przytulić. Ale byli tak mocno wzruszeni, więc nie przesadzałem, bo nie chciałem, żeby polały się łzy. Był to naprawdę jeden z takich momentów, które w sędziowaniu zapamiętam najbardziej. I była to jedna z najbardziej wrażliwych chwil. Co u mnie raczej nie jest to jakoś zbyt częste, a ten moment wywołał wzruszenie, emocje.” – powiedział w wywiadzie z Rafałem Rostkowskim.

Utrzymać się na szczycie i poprowadzić kolejne wielkie spotkania

Bardzo trudno było dostać się na sam szczyt sędziowskiej hierarchii. Jednak jeszcze trudniej będzie się Marciniakowi na nim utrzymać. To on został nieformalnie uznany za najlepszego sędziego świata. Od tego czasu oczekiwania co do jego pracy są niebotycznie wysokie, a każdy błąd dokładnie komentowany i analizowany. Sam sędzia musi od siebie wymagać maksymalnie dużo, ponieważ osiągnął już w tym zawodzie wszystko. Jego styl prowadzenia spotkań nie uległ jednak zmianie. Dalej jest spokojny i wyważony. W jego poczynaniach widać pewność siebie. Jedną z jego największych zalet jest to, że sam grał kiedyś w piłkę i posiada on niesamowite czucie gry. Potrafi się odnaleźć w wielu stykowych sytuacjach. Swoją postawą zainspirował nowe pokolenie arbitrów w Polsce. Ciekawe, czy znajdą się w nim jego następcy.

Krzysztof
Krzysztof Kwaśny

W świecie sportu odnajduję inspirację i nieustannie poszukuję nowych historii do opowiedzenia. Jako dziennikarz sportowy, z równym zamiłowaniem relacjonuję zmagania piłkarzy, tenisistów czy koszykarzy. Moja pasja pozwala mi tworzyć różnorodne materiały – od błyskawicznych newsów, przez wnikliwe felietony, po szczere wywiady i emocjonujące relacje. Współpracowałem z takimi redakcjami jak: Polsat Sport, To jest boks, Infosport i Łączynaspasja.