Zawód wykonywany przez piłkarzy jest specyficzny. Z jednej strony ci sportowcy mają spore zarobki, z drugiej ich kariera kończy się najczęściej przed 40. rokiem życia i nie zawsze wszystkim zawodnikom udaje się odnaleźć w nowej rzeczywistości. Świadomość tego, że kariera sportowa jest krótka jest już dużo lepsza niż przykładowe 20 lat temu. Czym zajmują się piłkarze po zakończeniu kariery? Czy potrafią oszczędzać pieniądze? Czy mają wypłacaną emeryturę?

Jak wygląda życie po zakończeniu kariery?
Jak wygląda życie zawodowego piłkarza po zakończeniu kariery? Z pewnością po początkowej uldze i radości z tego, że tak naprawdę teraz już nic nie trzeba robić przychodzi poczucie pustki i bezcelowości. Nie ma planu dnia. Nikt nie chce zrobić sobie wspólnego zdjęcia, nikt nie prosi o autograf. U średnio zarabiającego piłkarza Ekstraklasy, który wcześniej nic nie inwestował to środków do życia starczy pewnie na kilka lat. A co dalej? Zawodnicy po jakimś czasie bardzo chcą wrócić do futbolu. Dzieje się to w różnych rolach: trenera, menadżera, eksperta czy komentatora. Niektórzy otwierają własne szkółki piłkarskie.
Inwestowanie
Piłkarze ze światowej czołówki obecnie myślą o tym, co będzie po zakończeniu kariery już wcześniej. Najczęściej mają oni swoich doradców i agentów, którzy pomagają im doradzić w co warto zainwestować. Bardzo często jest to na przykład rynek nieruchomości. Robert Lewandowski jest bardzo aktywny w tej branży. Inni gracze inwestują na giełdzie, kolejni tworząc markę osobistą wypuszczają na rynek produkty sygnowane ich imieniem i nazwiskiem np. kosmetyki czy ubrania.
Życie piłkarza – różne zajęcia
Czołowy napastnik Ekstraklasy lat 90 – tych Mariusz Śrutwa już podczas trwania kariery zawodniczej zaczął rozwijać biznes kominiarski. Do tego były snajper Ruchu Chorzów inwestował dodatkowo w biznesy budowlane, medyczne, a nawet portale internetowe. Został również właścicielem cegielni. Były król strzelców Ekstraklasy Grzegorz Piechna zajął się rozwożeniem wędlin. Z kolei srebrny medalista Igrzysk Olimpijskich z Barcelony – Aleksander Kłak został kierowcą autobusu. Przykładem tego, jak nie zarządzać swoimi finansami był Radosław Kałużny, który z konieczności poszedł do pracy na budowę. Tomasz Iwan z kolei ze względu na to, że sporą część kariery spędził w Holandii, to był nauczony innego podejścia do finansów. W Holandii piłkarze odkładają składki na przyszłą emeryturę.
Holandia zapewnia emerytury
Jak już wspomnieliśmy, Holandia to jedno z nielicznych państw, które „zmuszają” piłkarzy do oszczędzania. W tym kraju część pensji zawodników jest obowiązkowo potrącana na program CFK. Zgromadzone przez całą karierę pieniądze, mogą zostać wypłacone tylko w kryzysowych sytuacjach lub dopiero po zakończeniu przygody z piłką. Filip Bednarek, który grał w lidze holenederskiej dobrze poznał tamten system: “Łącznie piłkarz może zgromadzić w ramach CFK maksymalnie milion euro. Wszyscy gracze występujący w zawodowych klubach, muszą posiadać takie konto. To pozwala na zapewnienie finansowego spokoju po zakończeniu kariery. Pieniądze są zamrożone i nie ma do nich dostępu. Wszystko zależy od świadomości sportowca i jego podejścia do pieniądza, ale kwoty są inwestowane i przynoszą od jednego do pięciu procent zysku w skali roku. To specjalna lokata dla zawodników. Niektórzy po zakończeniu przygody z piłką pewnie zapomną o tych środkach, a przez lata gry potrafią się tam zgromadzić spore sumy. To poduszka finansowa zapewniająca dobry byt.”

Jaki piłkarz – taka emerytura
Piłkarska emerytura to temat indywidualny. Zawodnicy prezentujący światowy poziom potrafią podczas trwania całej kariery zarobić tyle, że kolejne pokolenia w ich rodzinach będą zabezpieczone finansowo. Inni mądrze inwestują już w trakcje piłkarskiej kariery, żeby po jej zakończeniu mieć kolejne perspektywy zarobkowania. Będą i tacy, którzy zaczną zastanawiać się nad swoim dalszym zawodowym życiem dopiero, kiedy skończą grać profesjonalnie w piłkę nożną. Jest wtedy duże prawdopodobieństwo, że wrócą do futbolu w innej roli. Najważniejsze jednak, że świadomość piłkarzy jest coraz większa i w obecnych czasach coraz mniej jest historii o tym, że dany zawodnik zbankrutował. Doświadczenia z przeszłości nauczyły współczesnych graczy wyciągać odpowiednie wnioski.
