Trawa na Wimbledonie – sekrety najsłynniejszego kortu świata

„Kolejna edycja Wimbledonu rozpoczyna się dzień po zakończeniu obecnej” – to słowa Neila Stubleya, szefa kortów i ogrodnictwa na obiekcie All England Lawn Tennis & Croquet Club. To najkrótsze, a zarazem najlepsze podsumowanie tego, jak ogromną pracę trzeba włożyć w to, aby trawnik w trakcie użytkowania go przez dwa tygodnie trwania turnieju wimbledońskiego spełniał przeznaczenie.

Najważniejszy trawnik świata?

Przez cały rok nad tym, jak rośnie trawa na 19 kortach, na których odbywa się Wimbledon, czuwa Neil Stubley wraz z 15-osobowym zespołem, do którego w trakcie turnieju dołącza kilkanaście kolejnych pracowników. 

„Powiedziałbym, że przygotowanie odpowiedniej nawierzchni trawiastej na Wimbledonie jest jak przygotowanie przez szefa kuchni nowego dania” – powiedział Stubley. „Możesz mieć danie, które ma idealne składniki, ale jeśli nie zaprezentujesz go dobrze, czy to naprawdę ma znaczenie? Albo możesz mieć składniki, które nie są zbyt dobre, a możesz je dobrze zaprezentować i sprawić, by wyglądały ładnie. My staramy się połączyć te dwie rzeczy. Używamy najlepszych składników, aby stworzyć najpiękniejszą estetyczną powierzchnię, jaką możemy” – stwierdził w wywiadzie udzielonym ABC News w 2024 roku.

Wimbledońska trawa ewolucjonowała wraz z rozwojem tenisa – tradycyjnie korty składały się z mieszanki traw zgiętych i kostrzewowych — które rosły zarówno poziomo, jak i pionowo — tworząc gęstą, włóknistą powierzchnię, która była często preferowana przez graczy serwujących i wolejowych ze względu na jej właściwości pochłaniania energii.

Pod koniec lat 90. eksperci doszli do wniosku, że trawy te są zbyt mało odporne, aby wytrzymać trudy dwutygodniowego turnieju. Po szeroko zakrojonych badaniach i współpracy ze specjalistami od muraw, Wimbledon przeszedł na inny rodzaj trawnika – 100% życicy trwałej.

W 2022 roku na wimbledońskich kortach zdecydowano się na eksperyment w postaci testowania sztucznej trawy. Powodem takich testów była próba wpłynięcia na popularność kortów trawiastych na całym świecie. Chciano spróbować czy korty trawiaste w stylu Wimbledonu nadawały się do użytku poza sezonem i w zróżnicowanym klimacie. Gliniasta gleba Wimbledonu jest idealna do kortów trawiastych, ale w innych częściach świata dominują piasek lub kreda.

Trawa Wimbledon – co warto wiedzieć?

Trawnik, z którego obecnie korzysta się na boiskach wimbledońskich, musi być odporny przede wszystkim na suszę oraz zużycie. Już sześć tygodni przed rozpoczęciem właściwej gry na Wimbledonie prowadzi się symulacje, które mają pomóc w ocenie przygotowanych kortów. Najważniejsze jest, aby wytrzymałość kortów osiągnęła najwyższy poziom w trakcie imprezy. Wpływ na powodzenie misji mają warunki atmosferyczne na przestrzeni kilku miesięcy – mowa o zimowych przymrozkach czy letnich upałach.

Każdego roku internet obiegają zdjęcia przedstawiające jak wimbledoński trawnik wyglądał pierwszego dnia turnieju w porównaniu do tego, jak prezentuje się, gdy bliżej do końca zmagań. Stubley wraz ze swoim zespołem dba nie tylko o to, aby estetyka zbytnio nie odbiegała od funkcjonalności. Nie zamierza jednak ukrywać, że jest to niewykonalna misja. Nie można sprawić, by kort tenisowy pod koniec Wimbledonu wyglądał tak samo, jak pierwszego dnia. To utopia. Chociaż wciąż staramy się to osiągnąć, gdy zastanawiamy się nad zmianą odmian traw, ilością wody, programami żywieniowymi. Teoretycznie nie jest to osiągalne, ale nie powstrzymuje cię to od chęci” – przyznał.

To, w jaki sposób kosi się trawę, jest zależne od etapu przygotowań. W trakcie zimy utrzymuje się wysokość 13 mm. Dopiero od marca trawnik jest koszony do 8 mm, czyli długości, która jest utrzymywana także w trakcie turnieju. W związku z tym trzeba się liczyć z częstym koszeniem.

Korty są gotowe do turnieju z wymaganą twardością na dwa tygodnie przed rozpoczęciem Mistrzostw i są utrzymywane w zawieszeniu. Każdego dnia podczas turnieju personel koszący korty utrzymuje wysokość trawy na poziomie dokładnie 8 mm i wyznacza linie.

Aż do 2022 roku podczas Wimbledonu obowiązywała zasada „Middle Sunday”, według której mecze nie odbywały się w pierwszą niedzielę turnieju. Przez wiele lat zastanawiano się, dlaczego. Nie miało to nic wspólnego z tradycją. Powód był prozaiczny: trzeba było dać odpocząć trawie. W niedzielę obiekt był zamknięty, co nie znaczy, że nic tam się nie działo. Rzesza pracowników skupia się głównie na tym, aby odpowiednio nawodnić trawnik i dać mu „drugie życie” przed decydującymi fazami imprezy.

Trawiaste boisko w ogrodzie. Czego warto spróbować?

Pewnie niejeden fan tenisa zachwycający się wimbledońskimi trawnikami, wymarzył sobie, aby sprawić sobie podobne boisko u siebie w ogrodzie. Warto wiedzieć, że nawet najszczersze chęci nie zastąpią tego, co w tym przypadku najważniejsze, czyli warunków glebowych.

Wśród nasion trawy, które dają szanse na osiągnięcie efektu zbliżonego do tego, który znamy z wimbledońskich kortów, jest uznana marka w postaci trawy Wimbledon Kalnas. Tak opisuje ją producent: „Najwyższej jakości mieszanka traw gazonowych przeznaczona na boiska, inne tereny sportowe oraz miejsca, gdzie wymagana jest duża wytrzymałość trawnika na intensywne użytkowanie. Mieszanka charakteryzuje się jednak nie tylko dużą odpornością na wdeptywanie, ale także na mróz i przesuszanie. Tworzy piękne, gęste, ciemnozielone trawniki” Wysoko oceniana jest jej wydajność oraz odporność. Jest odporna na deptanie oraz przesuszanie, a także cechuje się tym, że trawa szybko rośnie i świetnie sprawdza się na kortach przeznaczonych do rekreacyjnego grania.

Krzysztof
Krzysztof Kwaśny

W świecie sportu odnajduję inspirację i nieustannie poszukuję nowych historii do opowiedzenia. Jako dziennikarz sportowy, z równym zamiłowaniem relacjonuję zmagania piłkarzy, tenisistów czy koszykarzy. Moja pasja pozwala mi tworzyć różnorodne materiały – od błyskawicznych newsów, przez wnikliwe felietony, po szczere wywiady i emocjonujące relacje. Współpracowałem z takimi redakcjami jak: Polsat Sport, To jest boks, Infosport i Łączynaspasja.